Skip to Content

<

RR #03 Obrona radiostacji KG AK

A cache by kkam54 Send Message to Owner Message this owner
Hidden : 3/30/2018
Difficulty:
1.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size: micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Rembertowskie Różności (RR#XX) to znak rozpoznawczy serii przybliżającej historię i przedstawiającej ciekawostki związane z Rembertowem.

Obrona Radiostacji Komendy Głównej AK

W głębi, za pomnikiem stał charakterystyczny, drewniany budynek w stylu „świdermajer”. Został rozebrany w roku 2003. Lecz niespełna 60 lat wcześniej miały tu miejsce dramatyczne wydarzenia zakończone śmiercią dwóch żołnierzy AK. 4 marca 1944 roku, pracowała tu konspiracyjna radiostacja, która została wykryta, namierzona i otoczona przez oddziały niemieckie. Po krótkiej lecz intensywnej wymianie ognia i użyciu granatów trójce akowców udało się uciec lecz dwóch żołnierzy osłaniających odwrót, zginęło w czasie ucieczki, już po opuszczeniu budynku.

W obronie radiostacji polegli dwaj członkowie osłony, jej dowódca kpr. pchor. Eugeniusz Bocheński ps. "Dubaniec" (1921-1944) dowódca plutonu oraz jego zastępca w plutonie, kpr. pchor. Stefan Łyszkiewicz ps. "Pechowiec" (1925-1944).

pomnik/Tablica

Widać ślad po usuniętym trzecim nazwisku, które pierwotnie było tu umieszczone,

a należało do osoby zupełnie nie mającej nic wspólnego z tym wydarzeniem

Zamierzam przybliżyć ich sylwetki w kilku kolejnych keszach więc proszę zapisać sobie dodatkowy kod umieszczony w logbooku. Może się przydać!

Informację o przebiegu całej akcji można znaleźć na tablicy informacyjnej umieszczonej w pobliżu pomnika. Inne, bardziej subiektywne wspomnienia są dostępne w internecie, więc łatwo można do nich dotrzeć.

Po przeczytaniu tych relacji odniosłem wrażenie, że nie wszystkie procedury bezpieczeństwa zostały zachowane, a godzinny czas trwania sesji łączności wydaje się w tych warunkach albo całkiem nieprawdopodobny albo świadczy o dużej lekkomyślności ze względu na duże nasycenie okolic Warszawy, a szczególnie Rembertowa, jednostkami niemieckimi, w tym przeznaczonymi do walki radioelektronicznej.

Jak wyglądała obiektywna prawda? Tego pewnie już się nie dowiemy. Znane są różne relacje, często subiektywne oraz suchy niemiecki meldunek opisujący krótko akcję niemieckiego oddziału, zastrzelenie dwóch mężczyzn i ucieczkę trzech oraz zdobycie jednego pistoletu maszynowego, pistoletu i radiostacji.

Postanowiłem przybliżyć choć w części temat organizacji konspiracyjnej łączności z dowództwem w Wielkiej Brytanii i radiowej łączności o zasięgu lokalnym. Wiem, że to dość długi tekst, ale zachęcam do lektury.

Historia. Trudne początki i rozwój łączności radiowej AK w czasie okupacji niemieckiej.

Komunikacja w okupowanym kraju, a również z Zachodem czy Wschodem nie byłaby praktycznie możliwa bez sprzętu służącego do łączności radiowej. Łączność kurierska wymagała czasu a poza tym narażała kurierów na duże niebezpieczeństwo przez znacznie dłuższy czas niż transmisja radiowa.

Po kilku próbach, pierwszą radiostację zainstalowano na Żoliborzu przy ulicy Fortecznej 4 i uruchomiono 4 marca 1940 roku nawiązując łączność z Budapesztem. W połowie roku udało się nawiązać łączność z polskimi placówkami dyplomatycznymi w Ankarze i Belgradzie, a pod koniec roku nawiązano bezpośrednią łączność z radiostacją Naczelnego Wodza w Stanmore pod Londynem. Losy tej radiostacji to zresztą temat na osobną opowieść.

W latach 1941-42 Komenda Główna ZWZ i Armii Krajowej utrzymywała względnie regularną łączność radiową z Naczelnym Dowództwem Polskich Sil Zbrojnych na Zachodzie w Wielkiej Brytanii, któremu przekazywała materiały wywiadowcze, meldunki i raporty organizacyjne oraz wiadomości o tym, co dzieje się w tzw. ,,Generalnym Gubernatorstwie” i na ziemiach zaanektowanych przez III Rzeszę i przez Związek Sowiecki.

Nie było to łatwe, ponieważ Niemcy ze swej strony przeciwdziałali bardzo intensywnie polskiej aktywności radionadawczej. W Warszawie np. rozbudowali cała centralę goniometryczną i pelengacyjną, tereny podwarszawskie zaś obstawili stałymi i ruchomymi stacjami i punktami nasłuchu, które pracowały precyzyjnie i niestety dość skutecznie.

W tej sytuacji Komenda Główna zleciła swojej kompanii radiotelegraficznej (kryptonim ,,Orbis”) zorganizowanie i przeniesienie części oddziału w mniej zagrożony rejony, do Kielc i w Góry Świętokrzyskie. W porozumieniu z szefem łączności Komendy Okręgu Radomsko-Kieleckiego AK uruchomiono pierwszą radiostację dalekiego zasięgu do korespondencji „Z” (zagranicznej) w marcu 1942 r. w samych Kielcach. W rejonie tym radiostacje mogły liczyć na znacznie lepszą osłonę oddziałów partyzanckich, m.in. „Ponurego”. Depesze do nadania przez tę radiostację dowoziły łączniczki Komendy Głównej z Warszawy. Dlatego tą drogą wysyłano szczególnie dłuższe wiadomości, których nadawanie z obszarów bardziej kontrolowanych przez Niemców było zbyt ryzykowne.

Radiostacja A1/A2

Radiostacja A-1/A-2

 

Sprzęt radiowy

Pierwsze radiostacje pochodziły jeszcze z przedwojennej produkcji lub były składane z części pozostawionych po wrześniowej klęsce w 1939 roku czy "wyszabrowanych" Niemcom. Dość szybko udało się zmobilizować grupę doświadczonych i utalentowanych łącznościowców, którzy starali się skonstruować radiostacje lepiej przystosowane do warunków konspiracji niż przedwojenne modele, których gabaryty i inne właściwości nie bardzo odpowiadały trudnym warunkom konspiracji.

Konstruktorzy nie tylko zdobywali w przemyślny sposób elementy niezbędne do budowy radiostacji, ale również starali się dostosować gotowy sprzęt do trudnych warunków konspiracji. Radiostacje były wbudowywane w piecyki elektryczne, umieszczane w dużych pudłach od pasty do podłóg czy termosach, a nawet w opasłych tomach niemieckich encyklopedii. 

Już w 1941 roku, w miejscowości Stanmore pod Londynem został utworzony przez przybyłego z Polski przez Francję do Wielkiej Brytanii, inżyniera Tadeusza Heftmana (1906-1995), Polski Wojskowy Warsztat Radiowy (PWWR), w którym produkowane były urządzenia nadawczo-odbiorcze na potrzeby łączności z AK w kraju. Inż. Heftman był również konstruktorem pierwszych aparatów typu A1,A2 i A3 zbudowanych w oparciu o swoją przedwojenną konstrukcję radiostacji wywiadowczej  produkowanej dla Polskiego Wywiadu Wojskowego w warszawskiej firmie AVA , zaprojektowanych w 1940r. Nazywano je „Pipsztokami”. Ich parametry zyskały uznanie i podziw Anglików choć początkowo miały pewne wady konstrukcyjne, poprawione w późniejszych wersjach AP-4 i AP-5. W związku z dużym zapotrzebowaniem ruchu oporu w krajach okupowanej Europy w brytyjskich zakładach Monitor Radio  Stechford, Birmingham produkowano radiostacje pod oznaczeniem MR-2 do MR-3 według polskiego projektu AP-4 i AP5.

O skali produkcji i dostaw mogą świadczyć statystyki. Choć nie wszystkie dotarły do adresatów, to tylko w roku 1944 wysłano na potrzeby konspiracji około 400 radiostacji różnych typów oraz ponad 270 odbiorników.

Utrzymywanie kontaktu radowego wymagało rozszerzenia zakresu pracy stacji tak, aby obejmował on pasmo 12-14 MHz. Zostało to zrealizowane w modelu AP-5, w którym dodano podzakres 8-16 MHz dzięki podwojeniu częstotliwości kwarcu. Radiostacja AP-5 została zaprojektowana przez Heftmana w roku1943 i trafiła do kraju w ramach zrzutów lotniczych w roku 1944. Była ona wówczas jedną z najlepszych konstrukcji w tym zakresie. Jej waga wynosiła 6 kg, a wymiary 280 x 210 x 100 mm. Nadajnik był wyposażony w lampę 6L6 i miał moc 8-20 W. Radiostacja pokrywała dwa zakresy: 2-4, 4-8 i 8-16 MHz. Jako anteny były stosowane przewody o długości 13 m z przeciwwagą lub dipole 2 x 5 albo 2 x 7 m. Urządzenie mogło być zasilane z sieci prądu przemiennego 120/220 V, z baterii akumulatorów, z przetwornicy wibratorowej albo z generatora o napędzie ręcznym. Maksymalny zasięg stacji zależał od warunków terenowych i atmosferycznych ale szacowano go na około 1500 km.

Organizacja i procedury łączności

Ze względu na zapotrzebowanie i zwiększającą się ilość sprzętu rosła ilość jednostek organizacyjnych i krystalizowała się ich specjalizacja. Organizowano też dedykowane sieci radiowe:

Z” - sieć zagraniczna do łączności Komendy Głównej AK z Naczelnym Wodzem w Londynie, bazami lotniczymi w Wielkiej Brytanii i we Włoszech a nawet okresowo z Kujbyszewem.

O” - sieć okręgowa, dla łączności z komendami Obszarów i Okręgów AK.

I” - sieć inspektorska, dla łączności z niektórymi Inspektoratami i zgrupowaniami partyzanckimi o charakterze operacyjnym i taktycznym.

L” - sieć lotnicza, przygotowana na okres powstania. Początkowo miała charakter ćwiczebny.

A” - sieć alarmowa, przewidziana do uruchomienia powszechnego powstania.

Praca w sieciach „O” i „I” stwarzała dodatkowe problemy ze względu na ograniczoną moc i zasięg urządzeń o niewielkich przecież rozmiarach. W związku z tym w połowie 1943 r. utworzono pod Londynem ośrodek radiowy, który w szczytowym okresie używał 16 silnych radiostacji pełniących funkcje stacji przekaźnikowych dla całego systemu łączności radiowej AK. W ten sposób telegramy wysyłane na przykład z Warszawy do innego ośrodka na ziemiach polskich były retransmitowane przez Londyn. Wydłużało to nieco czas przekazywania informacji, ale zapewniało wyższą niezawodność. Kolejną centralę przekaźnikową zorganizowano później we Włoszech.

Zapotrzebowanie na wyszkolonych radiotelegrafistów doprowadziło do zainstalowania w Wielkiej Brytanii dedykowanego nadajnika, który wysyłał wyłącznie sygnały do celów szkoleniowych odbierane przez szkolących się w kraju początkujących radiotelegrafistów.

Obsługa radiostacji był niebezpieczna, wyczerpująca i odpowiedzialna. Niemcy bardzo szybko przystąpili do zwalczana radiowego systemu łączności. Mieli bardzo dobrze zorganizowany i wyposażony system radiopelengacji. Posiadali namierniki stacjonarne, przenośne (walizkowe) oraz montowane na samochodach i samolotach.

Stworzono specjalne procedury organizacji seansu łączności potocznie nazywanego „graniem”. Zaczynało się od wytypowania odpowiedniego lokalu przez ludzi z danego terenu przy współudziale radiotelegrafisty. Później łączniczka dostarczała tam radiostację, po niej przychodzi radiotelegrafista i przygotowywał sprzęt dopracy. W następnym kroku kolejna łączniczka przynosiła zaszyfrowane telegramy i odpowiedni kwarc określający częstotliwość nadajnika. W czasie „grania” teren był penetrowany przez obserwatorów a czasem ochraniany przez uzbrojony patrol. Po zakończeniu pracy radiotelegrafista odpowiadał za zwinięcie radiostacji, łączniczka zabierała nadane telegramy i kwarc, a kolejna resztę sprzętu.

Informacje powyższe nie wyczerpują oczywiście tak złożonego i obszernego tematu.

 

UWAGA: W logbooku znajdziesz dodatkowy kod. Zapisz lub zapamiętaj, przyda się do rozwiązania zadania finałowego serii dotyczącej tematu radiostacji i jej obrońców.

 

Materiał opracowany na podstawie:

„Przegląd Łączności i Informatyki” Nr2/2003, Wydawnictwo CSŁiI

„Zeszyty Kombatanckie” Zeszyt 20,

Informacje ze strony www.dawnyrembertow.pl

 

 

Additional Hints (Decrypt)

Joerj cbmbebz avr wrfg gb zntarglx

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)



 

Find...

70 Logged Visits

Found it 67     Didn't find it 1     Write note 1     Publish Listing 1     

View Logbook | View the Image Gallery of 5 images

**Warning! Spoilers may be included in the descriptions or links.

Current Time:
Last Updated:
Rendered From:Unknown
Coordinates are in the WGS84 datum

Return to the Top of the Page

Reviewer notes

Use this space to describe your geocache location, container, and how it's hidden to your reviewer. If you've made changes, tell the reviewer what changes you made. The more they know, the easier it is for them to publish your geocache. This note will not be visible to the public when your geocache is published.