Jaćwingowie (inaczej Jadźwingowie) byli ludem pogańskim zamieszkującym Jaćwież, czyli tereny pomiędzy Niemnem, Narwią a Wielkimi Jeziorami Mazurskimi, pod koniec starożytności i w średniowieczu. Byli bardzo walecznym ludem. Jan Długosz tak pisał o nich w rocznikach:
Mieszka zaś naród Jaćwingów w północnej stronie, graniczy z Mazowszem, Rusią i Litwą i ma język w dużej mierze podobny do języka Prusów i Litwinów i zrozumiały dla nich, a ludy dzikie, wojownicze i tak bardzo żądne sławy i pamięci, że dziesięciu spośród nich walczyło ze stu wrogami, zachęconych tą jedyną nadzieją i świadomością, że po śmierci i zagładzie ziomkowie będą ich sławić pieśniami o dzielnych czynach. To usposobienie przyprawiło ich o zgubę, ponieważ mała garstka łatwo ulegała liczebnej przewadze tak, że powoli niemal cały ich naród wyginął, ponieważ nikt z nich nie cofał się przed nierówną walką, ani nie starał się uciec po wdaniu się w walkę.
Nic dziwnego więc, że ich terytorium się z czasem zmniejszało. Ostatecznie na mocy traktatu mełneńskiego z 1422 Jaćwież została podzielona pomiędzy Królestwo Polskie, Zakon Krzyżacki i Wielkie Księstwo Litewskie.
Według legendy Jaćwingowie złożyli zwłoki swojego wielkiego wodza Kumata w złotej trumnie, grzebiąc je gdzieś obok Drohiczyna, nad brzegiem Bugu. Legenda ta utrzymuje się między okoliczną ludnością do dnia dzisiejszego. Nawet dodano do niej wzmiankę, że z podziemi drohiczyńskich prowadzą ku niej przekopane pod dnem rzeki korytarze, a obok trumny, czy też w przekopach podziemnych, znajdują się ukryte olbrzymie bogactwa.
Dzisiejsze ślady Jaćwingów to charakterystyczne kurhany i grodziska, które można znaleźć na terenach Suwalszczyzny. Jaćwingowie czcili ciała niebieskie, pioruny oraz wodę i ogień. Wierzyli również w różne demony, bóstwa opiekuńcze i życie pozagrobowe. Nie budowali świątyń, a za miejsce kultu służyły święte gaje, dąbrowy, źródła i kamienie.
W Warszawie na Służewcu znajduje się ulica nazwana na cześć Jadźwingów. Obok niej znajduje się ten cache. Prosimy o ostrożne podejmowanie oraz o odkładanie go dostatecznie głęboko.

Źródła: