Skip to content

Legenda uroczyska Jeziora Wlecz Multi-Cache

This cache has been archived.

Silesian Reviewer: Witaj,

Nie otrzymalem zadnej odpowiedzi od wlasciciela skrytki, wiec jestem zmuszony zarchiwizowac te skrytke.

Jednakze zawsze istnieje mozliwosc reaktywacji tej skrytki. Jezeli chcesz reaktywowac te skrytke, prosze skontaktuj sie ze mna poprzez mój profil i podaj ID skrytki, która chcesz reaktywowac.

Pamietaj jednak, ze reaktywacja nie jest gwarantowana i zalezy od indywidualnych okolicznosci.

Silesian Reviewer
Geocaching.com Volunteer Cache Reviewer for Poland

More
Hidden : 5/1/2012
Difficulty:
3 out of 5
Terrain:
2 out of 5

Size: Size:   large (large)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Geocaching Polska

PL Legenda uroczyska Jeziora Wlecz

PL POLSKI OPIS

O miejscu:

Kiedy usiądziesz na brzegu jeziora, wsłuchaj się w szelest wiatru i szum fal. A może jeszcze coś usłyszysz… Ludzie powiadają, że dawno, dawno temu, może w XII w., a może jeszcze później, na miejscu jeziora Wlecz znajdowała się wieś. Inni dodają, że widzieli zaznaczoną wieś Wlecz na starych mapach. Usytuowana pośród żyznych łąk wieś rozwijała się i rozrastała. Zarówno łąki jak i bogate w zwierzynę lasy zapewniały ludziom dostatek. Sytość i szczęście gościło w progach domostw. Jedno tylko martwiło mieszkańców: kiedy wozy jechały przez wieś, to jakby ziemia kołysała się pod nimi. Z czasem przyzwyczaili się do tego i nie zważali na przestrogi najstarszych mieszkańców, by pamiętać, że mieszkają na łąkach.
Mijały wieki. Drogi w wiosce utwardzono, zamiast drewnianych domów zaczęto budować ceglane. Postawiono nawet duży murowany kościół, do którego w 1566 r. zamówiono ciężki na pół tony dzwon. Jego dźwięczny głos rozchodził się daleko po okolicy. Wioska wśród łąk zamieniła się w tętniącą życiem dużą wieś, która wkrótce zaczęła aspirować do praw miejskich. Najbardziej światli mieszkańcy Wlecza ostrzegali przed dalszym rozwojem wsi. - Wieś nam się zapada. – mówili.
- Bzdura. Bajanie. – odpowiadali inni.
Pewnego dnia rada wsi uchwaliła, iż w imieniu mieszkańców zakupi jeszcze jeden dzwon do kościelnej dzwonnicy.
- Będzie słychać nasze dzwony, aż w Radoszkach, Górznie, a może i w Lidzbarku. Niech głoszą o naszym szczęściu i bogactwie! – mówili z przekonaniem. Dzwon zamówiono u ludwisarza Kriegera z Torunia w 1789 r. Widniał na nim napis: „Solo Deo Gloria” (Tylko Bogu Chwała). Powieszono go uroczyście na dzwonnicy i następnego dnia miał rozbrzmieć po raz pierwszy. W nocy jednak rozszalała się burza. Najstarsi mieszkańcy powiadają, że nigdy wcześniej, ani później takiej nie widzieli. Wiatr dął i przewracał drzewa jak zapałki i zakręcał je w dziwne rzeźby. Z ziemi wydobywały się głuche pomruki, a deszcz siekał zajadliwie i bezlitośnie, jakby niebiosa wylewały hektolitry wody. Błyskawice krwawymi znakami przecinały noc i rozświetlały ten ponury obraz.
Kiedy do Wlecza dotarł pierwszy wóz z sąsiedniej wsi, woźnicy ukazał się przerażający widok: wszystko było przykryte wodą, z której wystawały szczątki budynków oraz zwłoki zwierząt. Chłop uciekł czym prędzej i opowiedział swoim, o tym, co zobaczył. Posądzono go o majaki, zwodnicze błędne ogniki lub zwykłe łgarstwo.
- Na Boga, toć to czysta prawda! – wołał zrozpaczony. – Chodźcie i patrzajcie! Zebrali się chłopi i poszli. Głucha cisza panowała wokół. Nawet ptak nie zakwilił. Drzewo nie zaszumiało. Na miejscu zamarli z przestrachu. Po wsi nie było nawet śladu. Nigdzie jednak nie mogli dojrzeć zwłok ludzkich. W nadziei, że mieszkańcom udało się uratować, przeszukano pobliskie lasy. Nikogo nie odnaleziono. Czuwano więc całe noce na brzegiem jeziora w nadziei, że woda wyrzuci ludzkie szczątki na brzeg, by pochować je po chrześcijańsku, ale one nigdy nie wypłynęły.
Uznano jezioro za przeklęte i omijano je z daleka. Śmiałkowie, którzy zapuszczali się w pobliżu wody, mówili, że w nocy słychać głos dzwonów i straszne ludzkie jęki. Po wielu latach, gdy groza tego miejsca nieco przycichła, rybacy ośmielili się przeciągnąć sieci i ku wielkiemu zdumieniu wyciągnęli dwa dzwony. Wiszą one do dziś w kościele w Radoszkach. Pomimo wielu prób nie natrafiono jednakże na nic więcej.
- Wioskę pochłonęło jezioro. Pyszni mieszkańcy zupełnie zapomnieli, że zbudowali wieś na grząskiej łące. Ot, taka kara! – powiadano.
Nawet dzisiaj mieszkańcy okolicznych wsi twierdzą, że w nocy z jeziora Wlecz wydobywają się dźwięki dzwonów, a wokół krążą zamglone postacie – cienie. Niektórzy utrzymują, że osoby o nieczystym sumieniu nie powinny zanurzać rąk w jeziorze, bo nuż je kto schwyci… Wciąż krążą opowieści o wciąganiu ludzi w głąb przeklętego jeziora.
Rezerwat krajobrazowy o pow. 174,38 ha w GLPK. Obejmuje mezotroficzne jezioro Wlecz (24,8 ha), przyległe kompleksy łąkowe i torfowiskowe i otaczające lasy grądowe. Jezioro charakteryzuje się dużą przezroczystością (7,4 m). Jego osobliwością jest obfitość występowania ramienic. Wśród zbiorowisk leśnych dominuje rzadki grąd miodownikowy.

Skrytka:

Spora skrzynka na dnie Jeziora Wlecz. Zadanie z etapem pośrednim, wystarczy, że znajdziesz kluczyk a wraz z nim info o koordynatach finału. Bądźcie delikatni i zadbajce aby kluczyk wrócił na swoje miejsce dla kolejnych odkrywców .
W porze letniej uważaj na kleszcze i komary.

free counters

Additional Hints (Decrypt)

Fcnybal ynf

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)