
Legenda Kujawska - Budowa kolegiaty w Kruszwicy

Kolegiata w Kruszwicy
Wersja 1
Za czasów pogańskich, nad Gopłem mieszkało wielu chrześcijan, którzy jednak nie mieli swej świątyni. I oto pewnego dnia święci zstąpili na ziemię, aby zacząć budowę kościoła. Długo trwała by ta praca, gdyby nie to, że nagle kamienie zaczęły poruszać się same, a belki przypływały do miejsca przeznaczonego na świątynię. Wreszcie już tylko kilka godzin pracy brakowało do jej ukończenia. Święci pracowali wytrwale wśród nocy, a łoskot i hałas płynących kamieni oraz szum jeziora rozlegały się wokoło, budząc mieszkańców osady. Jedna z kobiet wyszła rozgniewana przed dom, a ujrzawszy pracujących, w złości przeklęła ich robotę. Wszystko ucichło, kamienie i belki wpadły do Gopła, a święci odeszli na zawsze. Wierni sami, długie jeszcze lata, musieli trudzić się przy budowie kościoła.
Wersja 2
Według tradycji, kościół w Kruszwicy fundował książę Mieszko I, na miejscu dawnej świątyni pogańskiej. Z rozkazu tegoż księcia miano kamienne bogi pogańskie potopić w Gople, u podnóża skarpy, na której wznosi się obecny kościół. Przekaz o tak starej metryce kościoła w Kruszwicy stał się również źródłem legendy o pochowaniu w podziemiach kościoła żony Mieszka, księżniczki czeskiej Dąbrówki. Jako miejsce jej pochówku wskazywana jest płyta nagrobna, wstawiona obecnie w zamurowany portal północny.
Skrytka:
Pojemnik po filmie foto. Koordynaty +/- 5m. Weź ołówek.
Powodzenia :-)
Container after the movie photo. Coordinates + / - 5m. Take a pencil.
Good luck :-)
