ROAK 2 Traditional Cache
Kashubian Reviewer: Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi od właściciela skrytki, więc jestem zmuszony zarchiwizować tę skrytkę.
Jednakże zawsze istnieje możliwość reaktywacji tej skrytki. Jeżeli chcesz reaktywować tę skrytkę, proszę skontaktuj się ze mną poprzez mój profil i podaj ID skrytki, którą chcesz reaktywować.
Pamiętaj jednak, że reaktywacja nie jest gwarantowana i zależy od indywidualnych okoliczności.
Kashubian Reviewer
Geocaching.com Volunteer Cache Reviewer for Poland
More
-
Difficulty:
-
-
Terrain:
-
Size:
 (micro)
Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions
in our disclaimer.
Partyzanci z ROAK nie mogliby w pełni funkcjonować bez zapewnionej infrastruktury technicznej (uzbrojenie, amunicja, kryjówki) i społecznej (miejsca zdobycia pożywienia, noclegi, opieka medyczna). Opiekę lekarską zapewniali lekarze z Lidzbarka – małżeństwo Tamara i Maksymilian Zientarowie. Niejednokrotnie w środku nocy, po całym dniu pracy, zrywano ich z łóżek i przewożono ich bryczką do jakiejś leśnej kryjówki, aby uratować partyzanta. W ramach opieki partyzanci mogli liczyć także na pomoc pierwszego powojennego sołtysa wsi Jamielnik – powstańca warszawskiego nazywającego się Loth. Maksymilian Zientara przeszkolił dowódców z tematu praktycznej pomocy medycznej. W ramach opieki medycznej pomagali jeszcze zielarka (wieś Radoszki), stomatolog Waleszkowski (Lidzbark), syn lekarza Kurzętkowskiego, Zielaziński i Marcinkowski (Lubawa). Doraźna pomoc lekarska była niekiedy niezdatna podczas gdy partyzanci zostali poważniej ranni. Rany, w szczególności postrzałowe, musiałyby wymagać szpitalnej interwencji i opieki, co wywołałoby podejrzenia władz. Rannych leczono na kwaterach, ukrywając ten fakt przed konfidentami. Niekiedy zdarzały się wpadki, co powodowało że ludzie udzielający pomocy i kwatery byli aresztowani, torturowani i długoletnio więzieni. Wieś nie tylko karmiła i ukrywała partyzantów, ale także świadczyła wiele usług na ich rzecz. Zbliżała się zima nie było butów, albo były dziurawe. Wówczas za zgodą „Kryjaka” twardą i miękką skórę partyzanci „załatwiali” w lidzbarskiej garbarni, a znajomi szewcy szyli im buty. Ten fakt także wiązał się z niebezpieczeństwem. Henryk Jankowski za uszycie dwóch par butów po doniesieniu tego faktu przez konfidenta do UB, został skazany na pięć lat więzienia. W Krzemieniewie Bronisław Czepek szył i dopasowywał mundury. Ignacy Dąbrowski z Bagienic Małych za podwiezienie rannego partyzanta, dostał wyrok pięciu lat więzienia. W ten sam sposób, lecz karę siedmiu lat więzienia dostał Stanisław Struziński. Za przewiezienie przez jezioro uciekających przed obławą partyzantów Leon Dych został skazany na dożywocie. Umarł w więzieniu. Kesz znajdujący się w tym miejscu ma w zamiarze symbolizować jedną z głównych leśnych baz kompanii ROAK. Baza ta uzyskała kryptonim „Hel” we wsi Nosek. Baza ta zlokalizowana była w gospodarstwie państwa Kordalskich, a jej załogę tworzyło rodzeństwo Bronisław, Maria i Irena Kordalscy. Niestety brak mi na daną chwilę informacji gdzie na obszarze wsi znajdowało się to gospodarstwo, lecz kesz położony jest przy jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc wsi Nosek. Most, dawny, ruiny dawnego przedwojennego młyna, rwący ciek Brynica. (Opracowano o Rzeszutko E. Partyzanci z nad Welu, Brynicy, Wkry i Drwęcy) Do kesza, także dołączyłem pewną rzecz. Element ten nie ma symbolizować komunizmu lecz ludzi którzy pomagając partyzantom zostali skazani na cierpienie. Podpowiedzią do znalezienia kesza może być fakt że jednym z elementów mostu są dwie główne balustrady. Rzecz w tym że „dziura” w całym.
Additional Hints
(No hints available.)
Treasures
You'll collect a digital Treasure from one of these collections when you find and log this geocache:

Loading Treasures