Skip to content

WPR 05 - Płyta i ultramaryna Traditional Cache

This cache has been archived.

andmaj40: Arciwizacja

More
Hidden : 8/24/2013
Difficulty:
1.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


WPR 05 - "Płyta i ultramaryna"

 

Opis:

   Przy ul. Kościelnej, mniej-więcej na wysokości odchodzącej w lewo ul. Potulickiego powinniśmy dostrzec płytę chodnikową, różniącą się znacząco od pozostałych.

   Położenie jej tutaj, w latach sześćdziesiątych czy siedemdziesiątych, było aktem odwagi ze strony anonimowych pruszkowskich robotników, mających własny rozum i wyraźnie nie darzących sympatią Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Ryzykiem było już samo wykonanie w betoniarni trwałego napisu, zrównującego przewodnią siłę narodu z kobietą lekkich obyczajów. Brukarz mógł mieć wszak inne zdanie na ten temat, i zameldować, komu trzeba, że wśród świeżo dostarczonych płyt znajduje się jedna nietypowa. Mógł się też przestraszyć i położyć ją napisem do ziemi.

Chodnik, na którym stoimy, przylega do płotu przedszkola. Jednak przed wojną i w okresie, gdy pojawił się omawiany powyżej napis, za płotem stały ceglane zabudowania Fabryki Ultramaryny.

   Fabryka przyjęła miano od nazwisk swoich właścicieli: Sommer i Nower, a jej zarząd od 1928 roku tworzyli Dawid Nower (zmarł w 1935 roku), Kazimierz Nower syn i Bronisław Irlicht.

  Ostatnim przedwojennym kierownikiem fabryki był Karol Siemiatycz (?-1944). Firma prosperowała znakomicie, więc Siemiatycza stać było na wystawienie sobie przy ul. Kraszewskiego 21 okazałej willi. Przed willą urządził sadzawkę, a w niej – fontannę w kształcie bociana. Dom zaczęto nazywać więc „Pod Bocianem”. Siemiatycz był jednak z pochodzenia Żydem, więc z chwilą wybuchu wojny stracił cały majątek, a jego życie zawisło na włosku. Niemcy zajęli fabrykę, a w willi ulokował się posterunek żandarmerii. Z pomocą Siemiatyczowi przyszedł znajomy z Pruszkowa, wspomniany już Stefan Szeppe, który ukrył go w swej warszawskiej drukarni, umożliwił skromny zarobek i wyrobił fałszywe dokumenty. Siemiatycz nie dożył jednak końca wojny – po wypędzeniu z Warszawy, osłabiony i schorowany, zmarł w szpitalu w Grodzisku Mazowieckim.

Pierwszym zarejestrowanym w Polsce znakiem towarowym zgodnie z Wiadomościami Urzędu Patentowego był znak Pruszkowskiej fabryki ultramaryny Sommer i Nower.

Było to 11 kwietnia 1924 roku.

 


POWODZENIA :)

Flag Counter

Additional Hints ()

Fyhc, qjvr ehexv v qehpvx - avfxb

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)

Advertising with Us