
Kirkut w Chodlu - obraz zniszczenia

Obecny stan Kirkutu w Chodlu
 |
OPIS MIEJSCA I SKRYTKI
|
MIEJSCE:
Nie wiadomo dokładnie kiedy ludność żydowska pojawiła się w Chodlu. Prawdopodobnie miało to miejsce dopiero około połowy XVIII w. lub, jak wskazują inne źródła, na szerszą skalę, około połowy XIX wieku. Wydany w 1517 r. dokument zabraniał Żydom osiedlania się w mieście. Osadnictwu żydowskiemu nie sprzyjał fakt, że przez szereg lat Chodel był własnością zakonu jezuitów. Najstarszy zachowany dokument potwierdzający obecność Żydów w Chodlu, wzmiankujący mieszkającego tu Żyda – arendarza, pochodzi z 1746 r. Na podstawie zachowanych dokumentów wiadomo, że w 1787 r. w Chodlu mieszkało 31 osób wyznania mojżeszowego, z których większość zajmowała się rzemiosłem lub handlem. Żydowscy mieszkańcy byli też w posiadaniu browaru oraz dwóch domów. Od 1843 r. w mieście działała cegielnia założona przez Izraela Cukiermana, która jednak wkrótce została zamknięta na skutek protestów ówczesnego właściciela miasta. W 1857 r. na 590 mieszkańców Chodla 123 stanowili Żydzi. Większość z nich utrzymywała się z handlu i operacji finansowych, było też kilku żydowskich rzemieślników zajmujących się krawiectwem, szewstwem, garbarstwem, tkactwem i piekarstwem. Co najmniej od około 1860 r. funkcjonował tu prywatny dom modlitwy i mykwa, zaś w II połowie lat 60. XIX w. jeden z istniejących tu budynków przekształcono w synagogę. Nie później niż około 1872 r. wytyczono kirkut, w latach 90. XIX w. przeprowadzono remont zniszczonej w wyniku pożaru synagogi i wybudowano nową mykwę. W 1910 r. Żydzi stanowili już ponad 40% mieszkańców Chodla. Większość z nich utrzymywała się z handlu zbożem, a także z kramarstwa i rzemiosła. Działał tu 1 rymarz, 1 blacharz, 3 krawców męskich, 6 krawców damskich, 8 szewców, 4 stolarzy, kilku piekarzy, 4 szklarzy oraz 1 felczer. Według danych Lubelskiej Izby Skarbowej z tego okresu, na 23 istniejące w Chodlu sklepy, aż 20 należało do Żydów. W czasie I wojny światowej zniszczeniu uległa większość domów i sklepów żydowskich a także synagoga. W 2 połowie XIX wieku powstał w Chodlu jeszcze jeden cmentarz, a mianowicie tzw. "kirkut" żydowski. Urządzono go w 1872 roku po utrzymaniu w 1869 roku chodelskiego okręgu bożniczego. Zlokalizowany w kierunku północno-zachodnim od kościoła parafialnego, na północ od osady, przy drodze gospodarczej do Adeliny (między obecnym Zespołem Szkół, a pozostałością po LZNS) zajmował początkowo niewielki obszar o wymiarach 50 x 50 łokci (około 900 m2). Z czasem został powiększony do około 1 ha, a w okresie międzywojennym otoczono go murem z opoki.

Mapa z 1938 z zaznaczonym prawdopodobnym miejscem gdzie był Kirkut
Obszerniejsze informacje dotyczące gminy pochodzą z okresu międzywojennego. Na początku lat 20. XX w. Żydzi stanowili niemal połowę mieszkańców Chodla. Na podstawie zachowanych dokumentów wiadomo, iż w Chodlu znajdowała się wówczas synagoga, dwa domy modlitwy, mykwa, rytualna ubojnia drobiu oraz kirkut. W okresie międzywojennym w miasteczku działały 2 garbarnie należące do Żydów (Hersza Hochsztejna i Samuela Knoplocha), 5 koszernych jatek oraz przedsiębiorstwo przewozowe F. Cyrkler i S-ka. W 1915 r. w Chodlu założono gminny dom modlitwy. W 1939 r., pod zarządem gminy znajdowała się murowana synagoga, dom modlitwy, kirkut, mykwa oraz rzeźnia rytualna. W czasie okupacji hitlerowskiej w Chodlu utworzone zostało getto, w którym oprócz miejscowej ludności żydowskiej przebywali przesiedleńcy z Krakowa i Lublina. W połowie 1941 r. łączna liczba Żydów przebywających w Chodlu wzrosła o ponad połowę w stosunku do stanu z 1939 r. i wynosiła 1644 osoby. Dnia 28.06.1942 r. do chodelskiego getta wysiedlono grupę ludności żydowskiej z terenów III Rzeszy. W miasteczku istniał także obóz pracy przymusowej dla Żydów. Maju 1942 r. w Chodlu miała miejsce egzekucja, w czasie której zamordowanych zostało kilkaset osób. W czasie likwidacji getta w dniu, 21.09.1942 r. Niemcy przesiedlili całą ludność żydowską przebywającą w chodelskim getcie do pobliskiej Poniatowej, lub – według innych źródeł – do Opola Lubelskiego. Stamtąd trafili oni prawdopodobnie do niemieckich nazistowskich obozów zagłady w Sobiborze i Bełżcu. Po eksterminacji ludności żydowskiej Niemcy rozpoczęli likwidację chodelskiego kirkutu, który został ostatecznie zniszczony po wojnie, przez miejscową ludność. Los podobny do losu cmentarza spotkał synagogę i mykwę - oba budynki miały zostać rozebrane przez ludność miejscową po wojnie przy cichej aprobacie władz. To co nie pasuje w tej informacji to to, że oba budynki miały być w momencie rozpoczęcia rozbiórki w bardzo dobrym stanie. A po odejściu okupantów niemieckich nie odczuwano nadmiaru zabudowań zdatnych do dalszego użytkowania. W wielu miejscach opuszczone budynki przeznaczano do innych celów ale je pozostawiano. Dlaczego tu miało być inaczej? Nie wiadomo. Podczas spisu powszechnego z 1921 roku w Chodlu przebywało 646 osób narodowości żydowskiej. Była to już blisko połowa wszystkich mieszkańców Chodla. I tyle mniej więcej mieszkańców Chodel utracił podczas drugiej wojny światowej. Nie można dziś znaleźć na miejscu żadnych dowodów pamięci o społeczności żydowskiej. W chwili obecnej po dawnym żydowskim cmentarzu nie ma już żadnych śladów. Nie ma tam macew, tablic pamiątkowych. Miejsce to jest tylko zaznaczone na starej mapie. W latach 60-tych w okolicach kirkutu wybudowano strzelnicę sportową a później nieistniejące LZNS (Lubelskie Zakłady Napraw Samochodów). Dzisiaj ten teren jest zarośnięty i zachwaszczony i służy miejscowym elementom za dyskretne odludzie do wypicia taniego wina a innym jako wysypisko śmieci. Szkoda...

Okolice Kirkutu dzisiaj
SKRYTKA:
Mikro z logbookiem. Zabrać coś do pisania. Uwaga na ostre kolce dzikich akacji.