
Był to pierwszy w Dolnośląskim Zagłębiu Węglowym szyb z "prawdziwego zdarzenia" posiadał maszynę wyciągową (o lnianych linach) już w 1794 roku. Znacznie przebudowane nadszybie w pierwszej połowie XIX wieku. Budynki przetrwały do lat 30-tych XX wieku. Nie jest jasno określone kiedy zostały zburzone w opracowaniu z 1932 roku jest opisany jako unikat na skalę europejską z zastosowaniem jeszcze szachulcowego budulca, jednak z niepokojem był opisywany jako bardzo zaniedbany. W latach 40-tych XX wieku w części zabudowań szybu wybudowano schron przeciwlotniczy W każdym razie sam szyb KWK Wałbrzych jako wentylator i zjazdowo - ratunkowy działał jeszcze na początku lat 60-tych. .
W skałd kopalni wchodziły:
- Zbiornik z wodą
- Budynki kopalni:
- Szyb
- Nadszybie
- Sztolnie
- Magazyn materiałów wybuchowych
- Tartak
- Cieślarnia
- Łaźnia
- Cechownia
- Kuźnia
- Kotłownia
- Komin kotłowni
- Separator
- Pomost załadunkowy
- Budynki towarzyszące
- Magazyn drewna opałowego
- Zbiornik trocin
- Stajnia
- „Wychodek” dla koni
- W bezpośrednim sąsiedztwie kopalni:
- Kiosk z wodą sodową
- Baraki wzdłuż ulicy Piłsudskiego oraz Żwirki i Wigury (m.in. dzisiajsza pijalnia zwana „Barmanem”)
- Ogródki pracownicze
- Dom opieki społecznej (dzisiajszy komisariat policji)
Obecnie stan kopalni jest tragiczny wszystko trzyma sie jak domek z kart i w każdej chwili może sie zawalić. W całej kopalni jest bardzo mało tlenu. Odradza się wchodzania do środka. A nawet jeśli jest się tak odważnym aby tam wejść to nic z tego. Wejścia do kopalni są obecnie zamurowane.
Kesz to mały pojemnik. Zawiera logbook, certyfikaty dla 3 pierwszych znalazców. NIE ZAWIERA NIC DO PISANIA. Znajduje się obok jednego z zamurowanych wejść. Myślę, że ze zlokalizowaniem miejsca spoczynku kesza nie będzie żadnych problemów.