Mały pojemnik z żółtą pokrywką i duszą w środku . Gorole na Beskidzkich gróniach sie fórt żalóm na roztomaite stwory i bestyje, kiere zatruwajóm żywobyci porzóndnego człowieka. Sóm to taki złośliwe podciepy, isto prosto z samiutkigo piekła. Nejgorsze Sóm utopce. Siedzóm w Olzie abo w Wiśle w Żabim Kraju i się pluskajóm, skokajóm do wody, poradzóm wartko pływać jak ryby. Wadzóm się, przezywajóm jedyn na drugigo i szpatnie rzóndzóm. W połednie wylazujóm z wody na brzyg, wycióngajóm pierziny i suszóm lónty. Utopcule wlazujóm na wierzby i mielóm na gymbach – plotkujóm. Jak na kościele wybije jedna bieróm pierziny i lónty i skokajóm spatki do wody. Sóm całe rodziny utopców – stare i młode utopce i utopcule. Majóm kupe dziecek. Cało ta banda fórt myśli jakby tu człowieka wcióngnónć pod wode. Utopce sóm śmiyszne i szpatne. Chodzóm obleczóne w czyrwióne kaboty albo spodki. Majóm małpi gymby, palce w rynkach i nogach spiynte błónóm tak jak u kaczycy. Na jesiyń jak je powódź utopce się żynióm i majóm wiesiela. Czasym utopce sie mogóm przemiynić w czerwónóm maszke, kiero se płynie po wodzie. Czasym we wielkiego czornego psa, a czasym we wielkóm ropuche. Przed utopcym sie idzie ochrónić. Przed tym jak się wlezie do rzyki abo do stawu trzeja wrazić wielki palec w nodze dowody i zrobić se krziżyczek na czole. Nie każdy tak poradzi zrobić. Kiery mo wielki brzuch musi się kómpać płytki wodzie. Nejwiyncyj utopców je w mieście Strumiyniu. Utopiec- zły i podstępny demon wodny z wierzeń słowiańskich, często utożsamiany z wodnikiem. Utopce rodziły się z dusz topielców i poronionych płodów. Podobnie jak wodniki zamieszkiwały wszelkie zbiorniki wodne (łącznie ze studniami i rowami przydrożnymi) i topiły kąpiących się oraz przechodzące przez rzekę zwierzęta. Odpowiadały także za wylewy rzek oraz zatapianie pól i łąk. Utopce przybierały postać wysokich, bardzo chudych ludzi o oślizgłej, zielonej skórze, z dużą głową i ciemnymi włosami. W czasie nowiu utopce wychodziły na brzeg. Często zwabiały wówczas do siebie ludzi, bawiąc się z nimi w zagadki. Osobę próbującą oszukiwać w zagadkach natychmiast topiły. Na Śląsku, gdzie wiara w utopce była szczególnie rozpowszechniona, zostały one całkowicie utożsamione z wodnikami. Według wierzeń śląskich utopiec nie tylko topił ludzi, ale w zależności od kaprysu mógł też im pomagać, doradzać, a nawet się zaprzyjaźnić. Czy i Wam uda się zobaczyć utopca ? :)