Michał Rossknecht był synem Karola i Joanny z d. Götz, siostry Jana I Götza. Urodził się w 1846 roku w Pfullendorf (Badenia-Wintenbergia). Mimo niemieckiego pochodzenia czuł się Polakiem.
Po ukończeniu szkoły browarniczej został w 1862 r. sprowadzony do Okocimia przez swojego wuja, gdzie dziewięć lat później, w 1871 r. został zarządcą dóbr okocimskich a od 1884 r. był dyrektorem browaru okocimskiego. W latach późniejszych, także browaru w Krakowie, który Jan Albin br. Goetz kupił w roku 1903. Zmarł w 1912 roku.

Oto opis Michałówki autorstwa Edmunda Romera, wnuka Michała Rossknechta:
"Michałówka" to obszerny dom zbudowany dla mojego dziadka, Michała Rossknechta, przybyłego za młodu z Niemiec, współzałożyciela i dyrektora browaru w Okocimiu, nazywany tak od jego imienia. Stoi na łagodnym stoku spadającym ku szosie prowadzącej z Brzeska. Jest piętrowy od strony szosy, parterowy od tyłu, gdzie jest zajazd i główne wejście przez oszklony hall. Z "Michałówki rozciąga się rozległy widok na browar położony po drugiej stronie szosy na płaskim i nieco obniżonym terenie. Widać obszerne fabryczne budynki, wieżę wodną, wysoki komin, plątaninę rur, z których tu i ówdzie unoszą się smużki pary. Nieco dalej stoi kilka beczek, ogromnych jak piętrowe domy. Dopiero z bliska widać, że są to ułożone tak dębowe klepki na beczułki do piwa. Z browaru dochodzi przytłumiony szum, akcentowany od czasu do czasu głośnym brzękiem lub donośnym wykrzyknięciem. Ale nade wszystko, gdy kierunek wiatru na to pozwala, wyczuwam charakterystyczny słodkawy zapach słodu. Miły, bo kojarzy się z okocimskimi wspomnieniami. "Michałówka" to niezapomniany dom dziadków Rossknechtów, gdzie od nie pamiętnych czasów jeździło się na święta Bożego Narodzenia.
Kesz to pojemnik mikro, ukryty na kordach, weź coś do pisania.