Przez cały okres okupacji hitlerowskiej istniał w Lubawie, na ul. Grunwaldzkiej, naprzeciw szpitala obóz dla dzieci, w którym dochodziło do przerażających scen, tortur i mordów na polskich dzieciach. Opisy naocznych świadków, którzy przeżyli tą gehennę są wstrząsające i pokazują w całej okazałości sens rasowej filozofii nazistów. Otto Kluge – Grunau, komendant obozu, przez młodych więźniów zwany laggerkomandantem „pierwszym po Bogu” dzielił jeńców na trzy kategorie. Do pierwszej zaliczano dzieci zdrowe, słabo przywiązane do polskości takie, które można wywieźć do Rzeszy i zgermanizować. Drugą kategorię stanowiły dzieci zdolne do pracy, a trzecią takie, które powinno się jak najszybciej zlikwidować. Chodzi tu głównie o dzieci inteligencji i członków AK. Komendant Kluge przez pięć lat swojej pracy zarejestrował w obozowych kartotekach ok. 10 tys. młodych więźniów w wieku od 10 do 17 lat. W obozie przebywali głównie polscy chłopcy, ale w 1943 roku przez krótki okres czasu znalazły się tam również dziewczęta, które później przewieziono do Lidzbarka Welskiego.
Dla ciekawskich link do artykułu