Poniżej granicy lasu, w pobliżu kaplicy przygotowawczej, stacja drogi krzyżowej, znajdowała się mała kopalnia o nazwie "Sztolnia Rudolf", w której drążono za rudą żelaza (hematytem). Tamtejsze górnictwo początki ma prawdopodobnie bardzo wczesne, wkrótce zostało jednak wobec niewielkich przychodów zarzucone. Ponowne próby miały miejsce w roku (1922) 1929 - 1935, znowu bez sukcesu. Eksploatację podjęto w latach 1934-1935. Fotografia z 1940 r. z 10 górnikami u wejścia do sztolni wskazuje na to, że także w tamtym okresie w sztolni pracowano, co w świetle prowadzenia wojny było zrozumiałe. Działalność górnicza mogła w tamtym okresie wcale nie być zresztą taka mała. Ówczesny pracownik donosi o zatrudnieniu rzędu około 25 ludzi. Przez pewien czas pracowano na 3 zmiany po 8 godzin.
Do 1941 kierownikiem zakładu był sztygar Prenzel. Następnie jako kierownik zakładu pojawił się Reimann z Wałbrzycha. Kierownikiem zmiany był Martin Bluemel z Pomocnego. Szyb zagłębiał się w górę na prawie 900 metrów. Tamtejsza winda wyciągowa [Foerderkorb] obsługiwana była m.in. w 1939 do 1942 przez Rudolfa Leifera. Rudę wydobywano na 3 poziomach. Maszyny były napędzane sprężonym powietrzem. Kompresor znajdował się na hałdzie. Młoty wiertnicze także napędzano sprężonym powietrzem. Na czterech metrach kwadratowych zakładano 12 otworów, głębokich na 1,5 metra. Wysadzano elektrycznie donawitem [Donavitt]. Rurami odprowadzano dym i pył, doprowadzano świeże powietrze. Młotami pneumatycznymi rozdrabniano rudę, ręcznie ładowano na wózki i wyciągiem windowano na powierzchnię. Przy jednych z takich prac strzelniczych zginął Georg Schiefer (1941?). Oświetlenie stanowiły lampy karbidowe, o które górnicy mieli dbać sami.
Na chwilę utworzenia skrzynka zawierała:
- smycz – „Jawor - Miasto Chleba – Miasto Pokoju”,
- podkładka pod kubek – „Postaw na Jawor – tak!”,
- brelok do kluczy – „Jawor - Miasto Chleba – Miasto Pokoju”,
- magnes na lodówkę– „Jawor - Miasto Chleba – Miasto Pokoju”,
- długopis – „Jawor - Miasto Chleba – Miasto Pokoju”,
Proszę o wpisywanie w logu (zarówno elektronicznym jak i papierowym) ewentualnych "IN/OUT".
Proszę o skuteczne zamaskowanie skrytki.