Młody Zbyszek od lat szkolnych uczył się do zawodu dekarza. Pierwsza praca nie była jego wymarzonym zajęciem. Przy naprawie dachu uszkodziła się rynna. Do załatania jej posłużyła mu cyna i przedpotopowa lutownica. W czasie pracy zaczął rozmyślać o planowanych od miesięcy wakacjach. Niestety jego pensja wystarczyła tylko na wyjazd na Hel. Nie były to wakacje marzeń ale lepsze niż zero. Od dawno myślał o wielkiej wyprawie do obu Ameryk. Tak się biedak zamyślił, że przez nieuwagę poparzył sobie palce i trafił do szpitala. Tam opatrzono mu rany ale dowiedział się, że potas, którego poziom spadł za nisko zagraża jego zdrowiu. Odwiedził Zbyszka w szpitalu wuj Ksenon i pouczył go, żeby bardziej uważał na to co i jak robi. Młodzieniec wyciągnął z tego wnioski i pomyślał, że w przyszłości zero lutownicy, już nigdy nie weźmie jej do ręki.
Współrzędna kesza są fałszywe. Aby znaleźć skrzynkę należy rozwiązać zagadkę.