
Historia Kapliczki Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wolicach
Kapliczka Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wolicach została zbudowana na rozwidleniu dróg w 1936 roku. W tym czasie we wsi Wolice mieszkało 12 rodzin polskich oraz 20 rodzin niemieckich. Polacy osiedlili się na tych terenach, wracając z emigracji ze Stanów Zjednoczonych. Decyzję o budowie kapliczki podjęli dla podkreślenia swojej obecności w Polsce oraz dla zamanifestowania wiary katolickiej. Mieszkańcy powołali Komitet, którego przewodniczącym został pan Władysław Deja – były żołnierz wojny bolszewickiej z 1920 roku. Sołtysem w tamtym czasie był myśliwy – pan Franciszek Jurek. Pierwsze pieniądze na budowę przekazał łowczy gminny – pan Stanisław Zülzdorf. Wykonaniem figury zajął się pan Nyka. Poświęcenie figury Pana Jezusa nastąpiło 20 sierpnia 1936 roku. Na tę wielką uroczystość zebrali się tłumnie Polacy mieszkający zarówno w Wolicach, jak i w pobliskim mieście oraz wsi Barcin. Była to swoista demonstracja patriotyzmu i polskości w przededniu wojny, która stawała się coraz bardziej nieunikniona. W czasie uroczystego odsłonięcia kapliczki mowę wygłosił pan Władysław Deja. W swoim przemówieniu przedstawił historię budowy figury i podziękował wszystkim mieszkańcom którzy przyczynili się do jej powstania. Wygłosił również wiele treści patriotycznych. Mówił, że na tych terenach zawsze była, jest i będzie Polska, a największym tego dowodem jest właśnie ta kapliczka i dokumenty w niej złożone. Budowlę poświęcił dziekan dekanatu szczepanowskiego, proboszcz parafii w Szczepanowie pod wezwaniem św.Bartłomieja. We wrześniu 1939 roku z rozkazu miejscowych Niemców, a w szczególności niejakiego Krygra z formacji SA, figurę zburzono i zbezczeszczono. Gruz powstały po zniszczeniu wizerunku Pana Jezusa rozsypano na drodze przy gospodarstwie Niemca Krygra. Z rozkazu Niemców prace te wykonywali miejscowi Polacy, między innymi pan Mac oraz Wyka z Górnych Wolic. Dokument wydobyty z cokołu figury był podstawą do aresztowania Władysława Dei, którego rozstrzelano w październiku 1939 roku na cmentarzu żydowskim w Szubinie. Pan Franciszek Jurek musiał wyjechać do Generalnej Guberni, w której przebywał do zakończenia II wojny światowej. Po II wojnie światowej kapliczkę odbudowano. Wstawiono płot, nową figurę i wstawiono tabliczkę z napisem ,,Najsłodsze Serce Jezusa – módl się za nami’’. Do dzisiaj odbywają się przy niej nabożeństwa majowe.