
Przed wojną doszła nowa magistrala węglowa. Wzrastająca ilość torów spowodowała konieczność wybudowania wiaduktu, zwanego przez Inowrocławian „Mostem Pakoskim”. Pierwotnie wiadukt był dużo krótszym. W czasie II Wojny Światowej nastąpiła dalsza rozbudowa torowisk (poszerzono je w kierunku obecnej ul. Kruśliwieckiej). Z tego powodu rozebrano stary wiadukt, a postawiono nowy dłuższy, całkowicie drewniany. Nasyp starego wiaduktu można zobaczyć obok obecnego w pobliżu budynku przy ul. Bocznej 1. Z wiaduktu rozciągał się wspaniały widok na torowiska górki rozrządowej i przetaczane stamtąd wagony (o czym wspomina w swej piosence „O kinie Bałtyk” G. Turnau). Wspominając o moście Pakoskim musimy wspomnieć, że podobno w 1945 roku przejeżdżały po nim sowieckie czołgi. Miał ok. 6m jezdnię po której swobodnie mijały się samochody i chodniki po obu stronach o szerokości ok. 1 m. Charakterystyczny był dość ostry zakręt na samym wiadukcie na którym zdarzały się wypadki przełamania barier i upadki na tory. Spory ruch powodował konieczność naprawy nawierzchni i zamkniecie na początku lat 60 wiaduktu (na około 2 m-ce) i objazd ul. Rąbińską, przez Batkowo, Dziarnowo i Kościelec Kuj. Podobny objazd uruchomiono jeszcze raz kiedy w związku z elektryfikacją wiadukt trzeba było podnieść o kilkanaście centymetrów. Nie istniała wtedy jeszcze ul Kruśliwiecka. Ta ostatnia od wsi Kruśliwiec do Kruka została wybudowana ok. 1967 kiedy to trzeba było przebudować z kolei wiadukty przy dworcu i umożliwić objazd do Bydgoszczy.
Kiedyś kładka wyglądała tak:



Źródło: portale społecznościowe
