Niepozorny potok podczas ulewy zmienia się w rwącą rzekę i systematycznie poszerza swoje koryto na zakrętach. Świerk na poniższym zdjęciu pewnie kiedyś nie będzie miał na czym stać.
Do kesza najłatwiej dotrzeć od leśniczówki w Bęczynie, prowadzi do niego wyboista i błotnista leśna droga. Oczywiście polecam wszelkie wędrówki "na szagę", okoliczny las jest dość dziki. W przyszłości pojawią się w nim nowe skrytki mojego autorstwa.
Kesz: mały pojemnik, w środku logbook i parę fantów na wymianę. Weź proszę ze sobą coś do pisania.