Inowrocław był kiedyś prężnym węzłem kolejowym. Wszystko sprawnie działało, przewozy, lokomotywownia, naprawy wagonów i lokomotyw. Niestety dziś stracił na ważności, ograniczono przewozy pasażerskie, pociągi jadą inną trasą niż kiedyś. Jest mało bezpośrednich połączeń Gdańsk - Katowice a na trasie Inowrocław - Karsznice wycięto prawie wszystkie pociągi lokalne.
Ludzie nie mogą tak jak kiedyś wsiąść do pociągu w Zaryniu rano i w południe wrócić, w ogóle nie ma połączenia. Przewozy towarowe również kuleją, tory stacyjne puste, nie tak jak kiedyś, że wszystkie tory były zajęte. Przeniesiono zarządy wagonowni i lokomotywowni do Bydgoszcz Wschód łącząc je w jedno, przyłączyli też wagonownię z Torunia. Wagonownia, jedna jaka się ostała na Rąbinku, została także zlikwidowana.

Na szczęście dla miłośników kolejnictwa zostały jeszcze wagony mieszkalne (zielone), które mijamy podczas dojścia do skrytki.
