Ponad sto lat temu Herbert George Wells pisał w Wehikule czasu: "Tak podróżowałem, zatrzymując się w wielkich odstępach czasu, przeskakując po tysiąc i więcej lat, pchany naprzód żądzą zbadania tajemniczego losu Ziemi, wpatrując się ze szczególnym oczarowaniem, jak na zachodzie rośnie coraz większe i posępniejsze Słońce - jak na starej Ziemi opada fala życia. Wreszcie, w więcej niż trzydzieści milionów lat od dzisiejszych czasów, ogromna, do czerwoności rozżarzona kopuła Słońca zajmowała już blisko dziesiątą część nieba".
Tak, żyjemy tuż obok niej i dzięki niej - prawdziwej gwiazdy - Słońca. Otrzymujemy od niej światło i ciepło, co podtrzymuje życie na Ziemi. Słońce jest źródłem praktycznie całej energii docierającej do Ziemi. Przez to również, dla astronomów Słońce jest gwiazdą szczególną. Jest oddalona o 150 mln km. Sonda kosmiczna lecąca prosto ku Słońcu dotarłaby tam w kilka miesięcy. Światło, które porusza się z największą ze znanych nam prędkości, mknie od Słońca do Ziemi ponad 8 minut, a samochodem... jechalibyśmy prawie 200 lat. O Słońcu, wiemy o wiele więcej niż o jakiejkolwiek innej gwieździe. W niektórych dużych obserwatoriach znajdują się teleskopy przeznaczone specjalnie do obserwacji słonecznych.
Skrytki nie ma w puszce TP.