
Karp i Dorada 3

Karp i Dorada
Potem na stawy rybne wpłynęła,
Ale niestety tutaj utknęła.
I byłaby to przykra zasadzka,
Gdyby nie pomoc Karpia znienacka.
Karp nabrał w skrzela dwa łyki wody,
Podkręcił wąsy, znak swej urody,
Płetwy naprężył, muskuły napiął,
Łódkę uwolnił, nawet nie sapnął.
Autor: Zbigniew Szczepański
Ilustracja: Zbigniew Piszczako
Skrytka:
Niewielki pojemnik. Zawiera logbook, weź ołówek. Koordynaty +/- 5 m.