Sarkofag Ducha Gór.
Jedni zwą go Rübenzal, Riesenzahl czy Rupertus von Zahl. Co po niketórzy mówią o nim Dominus Johaness, Libercak czy Krakonoš. Jeszcze inny nazwali go Liczyrzepą, Rzepiórem, Skarbnikiem Ryfejskim czy po prostu Duchem Gór. Każdy mieszkaniec Karkonoszy i Gór Izerskich, bez względu jakiego imienia używa, wie że ten pradawny byt jest uosobieniem mocy która drzemie w górach.

Najprawdopodobniej było to kiedyś lokalne bóstwo, związane z kultem płodności, przyrody i sił natury. Można je utożsamiać z czasami starożytnych bogów greckich, rzymskich i celtyckich. Jako lokalny opiekun bogactw naturalnych, w tym kruszców (złota, srebra i miedzi) oraz drogich kamieni, kojarzony był także z mitycznym Gryfem, strażnikiem wszelkich drogocennych kopalin i innych skarbów Ziemi.
W ciągu wieków zmieniały się jego wyobrażenia, co było spowodowane zmianą funkcji i roli jakie mu przypisywano. Od straszliwego rogatego stwora, poprzez mnicha, drwala, myśliwego, dobrze ubranego szlachcica o jednym kopycie zamiast nogi, do siwobrodego starca z kijem podróżnym lub osiłka z wielką maczugą, do poczciwego wędrowca w kapeluszu i torbą podróżną.
Te jego role, są odbiciem także kolejnych zmian, jakie następowały w Karkonoszach i do czego był aktualnie przydatny Duch Gór: bóstwo, szatan, duch kopalniany – strażnik skarbów Ziemi, wędrowiec – turysta, pradawny mieszkaniec gór.

Im bliżej współczesności, tym góry stawały się mniej tajemnicze. Ludzie powoli przestali doceniać niezwykłą moc Gór Olbrzymich, której uosobieniem był Duch Gór. W swej bucie pochowali władcę Sudetów i to kilkakroć w różnych miejscach! Jednym z potencjalnych miejsc spoczynku Rzepióra jest własnie powyższy sarkofag. Lecz nie łudźmy się -Duch Gór trwa i będzie trwał, tak długo jak długo stać będą góry. Na ogół ludziom się nie ujawnia, lecz czasem lubi spłatać okrutnego figla tym, którzy do gór szacunku nie mają. Zastanów się dobrze zanim zaczniesz hałasować na łonie natury w czy wyrzucisz śmieci do lasu. Skarbnik Ryfejski w swojej sprawiedliwości bywa okrutny!