Przy szlaku rowerowym, niedaleko drogi z Cieciszewa do Dębówki jest jezioro o nietypowej nazwie Jezioro Niemieckie. Jezioro to niczym szczególnym się nie wyróżnia i nie jest ani szczególnie urokliwe, ani zagospodarowane. Jest długie na ok 160m i szerokie na ok 40m. Przypuszczam, że wielu rowerzystów jadących szlakiem niebieskim nawet nie zastanawia się nad nazwami małych zbiorników wodnych , które mija. Na niewielu mapach nawet można znaleźć pełną nazwę tego jeziora. Skąd ta nietypowa nazwa. Przypuszczam, że kiedyś ten obszar należał do któregoś z kolonistów niemieckich (olęderskich) i dlatego ludzie go nazwali jeziorem niemieckim. Dowodem pośrednim tej hipotezy są stare wierzby, które rosną przy drodze. Koloniści sadzili wierzby w miejscach gdzie się osiedlali i ich celem było nie tyle upiększanie krajobrazu, co osuszanie podmokłych terenów i dostarczanie faszyny do budowy tam użyźniających pola uprawne. Na przedwojennych mapach Polski jest wiele wsi, które opisywano jako niemieckie, np. Kazuń Niemiecki. Nazwa wsi wskazywała wtedy, że w przeważającej większości zamieszkują ją osoby będące obywatelami polskimi i posługujące się na co dzień ojczystym językiem niemieckim. Często byli oni też protestantami. Po wojnie, która zniszczyła Polskę jako państwo wielonarodowe stare nazwy zmodyfikowano. Los ten jednak ominął Jezioro Niemieckie. Jego nazwa przypomina, że jak straszną tragedią były wojny inspirowane przez totalitarne systemy, które antagonizowały sąsiadów dzieląc ich względem narodowości, języka czy religii.