Skip to content

Aleja Entów Traditional Cache

This cache has been archived.

holoskawina: Jak w miejscu drzew pobudują bloki, będzie można komuś schować pod balkonem.

More
Hidden : 5/11/2015
Difficulty:
1.5 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   micro (micro)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:


Chlapek miał ostatnio serię DNF-ów. Zdenerwowało go to bardzo. Postanowił załatwić sobie orzeczenie o dyscachii. "Skoro można mieć dysleksję, dysgrafię czy inne takie i zapewnić sobie dzięki temu różne przywileje, to można mieć i dyscachię" - pomyślał króliczek. "Mógłbym wtedy logować found it nawet jeśli nie znajdę pojemnika". Udał się więc do szpitala im. Babińskiego, żeby wymarzone orzeczenie uzyskać.

Niestety, specjalista, który go przyjął, odmówił wydania stosownych zaświadczeń, argumentując, że nie istnieje taka jednostka chorobowa.

- To może dostanę chociaż receptę na Geocure Forte Extra Premium Strong? - zapytał króliczek. Specjalista tylko uśmiechnął się pobłażliwie. Wtedy Chlapek wpadł w szał i zdemolował maszynkę do elektrowstrząsów, po czym z nadzieją spojrzał na lekarza. Ten jednak tylko pokręcił głową, wcisnął Chlapkowi do pyszczka łyżeczkę syropku na uspokojenie i delikatnie wypchnął go z gabinetu. Nie zauważył, że sprytny futrzak buchnął po drodze jakąś tabletkę.

Chlapek zaczął wałęsać się po okolicy i rozmyślać nad swoim ciężkim losem. Zasadził skrytkę (GC5VA2M), ale nic mu to nie pomogło. Zaczął więc przyglądać się tabletce, którą wciąż ściskał w łapce. Wreszcie połknął ją, popijając soczkiem marchewkowym. "Nic się nie dzieje" - pomyślał króliczek i ruszył smętnie przed siebie aleją wśród rozłożystych drzew. Nagle zorientował się, że ktoś go obserwuje. Po chwili czuł na sobie dziesiątki... nie - setki par oczu... Gałęzie poruszyły się, jakby przeciągały się po długim śnie... Drzewa ruszyły z miejsc... Gonią go! To Entowie! Ratunku!!! Chlapek zaczął uciekać, ile sił w skokach. Po drodze coś zgubił - sprawdźcie, może to pojemnik z logbookiem?

Po kwadransie Chlapek ocknął się na przystanku. Entowie zniknęli, za to pojawił się autobus, który bezpiecznie dowiózł króliczka do domu.

A morał? Nigdy nie przyjmuj leków bez porozumienia z lekarzem!

Additional Hints (No hints available.)