Cześć. Nazywam się Tadeusz K. jak Kościuszko. Przyjaciele mówią do mnie Ted. Zatem każdy z Was może mi mówić Teddy. Opowiem Wam pewną historię z mojej 71 letniej kariery. Wszystko rozpoczęło się na ulicy bukowskiej...tam zobaczyłem ją...padał deszcz, a ona stała pod drzewem, wyglądała jakby chciała się gdzieś w środku skryć... była czarna, drobna, mała, w niebieskim kapelusiku. Na pierwszy rzut oka była pusta, ale w środku skrywała zieloniutkie wdzianko...powiedziałem sobie...będę ją mieć....