
Legenda mówi, że w okolicach Rozewia był wielki sztorm. Olbrzymie fale niosły holenderski żaglowiec na mielizny, znajdujące się wokół licznych wysp (Półwyspu Helskiego jeszcze nie było). Katastrofa wydawała się być nieunikniona. W niebezpieczeństwie śmierci załoga statku wznosiła gorące modły o ocalenie do figury Matki Boskiej wyrzeźbionej przez jednego z marynarzy. Nastąpił oczekiwany przez załogę cud. Porozbijany żaglowiec „przeskoczył" kipiel przyboju i stanął w zacisznej zatoczce za jedną z wysp. Załoga cudem uratowana postanowiła figurkę pozostawić na lądzie, obok miejsca uratowania. Zawieziono ją łodzią na ląd i pozostawiono opodal wiejskiej studni. A było to Swarzewo. Odtąd woda w studzience uchodziła za cudownie leczniczą. Leczyła wszelkie niedomagania i cierpienia. W Swarzewie nie było wówczas jeszcze kościoła. Dlatego figurkę w uroczystej procesji przewieziono łodziami do kościoła w Helu. Po nastaniu reformacji Helanie wrzucili statuę do morza. Jeszcze tego samego dnia przypłynęła do Swarzewa. Znaleziono ją, promieniującą złocistym blaskiem, obok studzienki. Studzienkę obudowano i urządzono kapliczkę. Obecna pochodzi z roku 1775. Zawieszono drewnianą tablicę z wierszowanym tekstem: Krótkie opisanie zjawienia się cudownego obrazu Nayświętszey Maryi Swarzewskiey nazwanego z xiąg Kościoła Swarzewskiego wyjętey z tradycji podane wierszem polskim wyłożone. Roku Pańskiego 1775.
Nad tą studzienką się obraz Maryi objawił
Który się rozlicznemi cudami rozsławił
W jasności na powietrzu tu stał nie bez cudu
Z tąd przeniesień do Helu z procesyją ludu.
Gdzie przed miastem w kościółku skoro jest złożony
Wnet na morzu w lądzie cudami wsławiony
Świadectwo w tym żeglarze ratowani dali
Tu w Swarzewie kaplicę gdy wymurowali...261.
Inna legenda mówi, że figura przechowywana była wpierw w kościele św. Katarzyny w Gdańsku. W roku 1627 i 1657 musiała być ukrywana w ziemi przed szwedzkim najeźdźcą. To samo ukrycie w ziemi, znalazła w roku 1939 w posiadłości rodziny Toruńskich w Wielkiej Wsi, chroniona wtedy przed hitlerowcami
Opis pochodzi z strony parafi Swarzewo
Kapliczka jest zamykana na noc czasem ale kesz można podjąć zawsze ponieważ podejmuje się go z zewnątrz - uwaga na terenie kapliczki jet kesz OP ale jest to małe pudełko kanapkowe trzeba wejść na teren - mój to micro magnetyk i nie trzeba wchodzić na teren

pojemnik to mikro magnetyk - bardzo proszę o konspiracje