Skrytka została ukryta w parku im. K.I.Gałczyńskiego. Nie wszyscy pewnie wiedzą, że mieszkał on kilka lat w Szczecinie. Kiedy pisał wiersz "Satyra na bożą krówkę" w Świetlicy Artystycznej, zaproponował, żeby to miejsce nazwać klubem 13 Muz. Ta nazwa przetrwała do dzisiaj. A jeżeli łakniecie odrobinę zapomnianej już niekiedy kultury, to poniżej zamieszczam treść satyry.
Aaaaa .... - boża krówka to nic innego jak biedronka ;)
Proszę podejmować kesza ostrożnie i odpowiednio dobrze zamaskować go z powrotem. Gdyby kordy szalały nie szukajcie na placu zabaw dla dzieci ;)
"Satyra na bożą krówkę" K.I.Gałczyński
Po cholerę toto żyje?
Trudno powiedzieć, czy ma szyję,
a bez szyi komu się przyda?
Pachnie toto jak dno beczki,
jakieś nóżki, jakieś kropeczki -
ohyda.
Człowiek zajęty niesłychanie,
a toto proszę, lezie po ścianie
i rozprasza uwagę człowieka;
bo człowiek chciałby się skoncentrować,
a ot bożą krówkę obserwować musi,
a czas ucieka.
A secundo, szanowne panie,
jakim prawem w zimie na ścianie?!
Co innego latem, gdy kwitnie ogórek!
Bo latem to co innego:
każdy owad może tentego
i w ogóle.
Więc upraszam entomologów,
czyli badaczy owadzich nogów,
by się na tę sprawę rzucili z szałem.
I właśnie dlatego w Szczecinie,
gdzie mi czas pracowicie płynie,
satyrę na bożą krówkę napisałem.
