Skip to content

Noworoczna wróżba Mystery Cache

This cache has been archived.

Kashubian Reviewer: Cześć,
Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi od właściciela skrytki, więc jestem zmuszony ją zarchiwizować. Jeśli w terenie pozostały jakiekolwiek elementy po skrytce, proszę o ich uprzątnięcie.

Kashubian Reviewer
Geocaching.com Volunteer Cache Reviewer for Poland

More
Hidden : 1/1/2016
Difficulty:
4 out of 5
Terrain:
1.5 out of 5

Size: Size:   small (small)

Join now to view geocache location details. It's free!

Watch

How Geocaching Works

Please note Use of geocaching.com services is subject to the terms and conditions in our disclaimer.

Geocache Description:

Kesz nie znajduje się na podanych współrzędnych, aby go odnaleźć musisz rozwiązać zagadkę. W środku czeka na Ciebie niespodzianka, pamiętaj by zostawić coś dla innych.


Koniec roku... Co rok o tej porze dopada Cię ten stan... Niepokój zakrada sie pod skórą i mości sobie wygodne miejsce w tym dobrze znanym punkcie z tyłu głowy, by w najmniej odpowiednich momentach sączyć Ci do ucha wyrzuty sumienia... Kolejny rok mija, a Ty co? Czego udało Ci się dokonać w tym czasie? Znów praca-dom-praca z małym przerywnikiem na jakiegoś sobotniego drinka... parca-dom-praca... tik-tak, czas ucieka... dom-dom-praca... praca-praca-praca... tik-tak... no czasami zdarzy się jakiś wypad po kolejną taką sama miejską skrytkę... czas ucieka... Okres postanowień noworocznych nieubłaganie skłania do refleksji, które z tych podjętych w ubiegłym roku choćby spróbowałeś zrealizować... Po krótkim namyśle odrzucasz od siebie tą myśl, bojąc się przyznać sam przed sobą, że w większości przypadków zabrakło nawet tego pierwszego kroku... Tik-tak, czas ucieka...


Tym razem będzie inaczej, taka przynajmniej masz nadzieję. Oczywiście na codzień jesteś, delikatnie mówiąc, sceptycznie nastawiony do wszelkiego rodzaju przepowiadaczy przyszłości, jasnowidzów, wróżbitów i innych czaro-maro-dziejów, ba! swego czasu uważałeś nawet taką działalność za całkiem niezły biznes, bo przecież naiwniaków gotowych zapłacić za spojrzenie w szklaną kulę znajdzie się całkiem sporo. Dlatego też nikomu nie mówisz o tym, co zamierzasz za chwilę zrobić. A w zasadzie nad czym się cały czas wahasz...
Numer znalazłeś w rzuconej przez wiatr starej gazecie. To był ten dzień, kiedy już naprawdę ma się dość wszystkiego, dość na tyle, że każdy drobny szczegół może Cię albo całkowicie dobić, albo zinterpretujesz go jako zdarzenie nieprzypadkowe. "Jeżeli chcesz nareszcie odmienić swoje życie - zadzwoń". Sam nie wiesz czemu wtedy zachowałeś ten kawałek papieru z numerem telefonu. Dziś w końcu zdecydowałeś się umówić na spotkanie, a co tam, raz się żyje, pewnie i tak będzie z tego tylko kupa śmiechu, to przynajmniej poprawisz sobie humor.


Na wszelki wypadek wybrałeś komunikację miejską, przezorny zawsze ubezpieczony, jeszcze ktoś rozpoznałby Twój samochód pod blokiem... Próbujesz odnaleźć podany adres... Niby zwykłe osiedle, ale ciemność i gęsta mgła nie ułatwia sprawy. I jeszcze ta dokuczliwa marznąca mżawka, brr, otulasz się płaszczem tak szczelnie jak to możliwe. Na szczęście po chwili odnajdujesz właściwy adres. W domofonie słyszysz kobiecy głos, całkiem miły, chyba nie tego się spodziewałeś. Jeszcze tylko (za długa) przejażdżka windą zdecydowanie pamiętającą poprzedni utrój i docierasz na miejsce.


Drzwi owiera Ci młoda kobieta. Całkiem atracyjna, choć do piękności typu barbie jej daleko. Bez słowa prowadzi Ci długim korytarzem (skąd u licha tak długi korytarz w takim mieszkaniu?). Czujesz, jak od unoszącej się w powietrzu woni kadzidła zaczyna kręcić Ci się w głowie. Przez chwilę zastanawiasz się czy nie uciec, ale czy to by coś zmieniło... W końcu zajmujesz wskazane miejsce przy okrągłym stoliku w rogu pokoju. Rozluźniasz tylko płaszcz, nie czując się na tyle swobodnie by go zdjąć. Żadnego "dobry wieczór", "co Pana do mnie sprowadza?", "w czym mogę pomóc?"... Kobieta tylko spoglada przenikliwie w Twoje oczy i przez chwilę masz wrażenie, że już wie o Tobie wszystko... Bierze do rąk wysłużoną talię kart i nadal bez słowa tasuje je długo, wydaje Ci się, że zdecydowanie za długo...
W końcu wykłada na stół pierwszą kartę, potem kolejną i kolejną, mrucząc pod nosem coś, co zapewne w tym momencie rozumie tylko ona. No cóż, widać tak to ma wygladać.  Nagle, wykładając siódmą kartę jej twarz zastyga na moment nie jesteś w staie zidentyfikować, czy jest to zaskoczenie czy przerażenie, a może jedno i drugie. Ręce zaczynają jej drżeć, a kiedy kładzie na stole ósma kartę, jest już wyraźnie wytrącona z równowagi. Pospiesznie dorzuca na stół jeszcze dwie karty, po czym ledwie dosłyszlanym szeptem wypowiada jedyne tego wieczoru zdanie: "ty głupcze, wróżba skończona, wyjdź ". Nie masz pojęcia co się właśnie wydarzyło i chyba już nigdy się tego nie dowiesz. Kobieta zdecydowanym ruchem wskazuje Ci drogę do wyjścia.  Czekasz jeszcze chwilę osłupiały, sekundę, dwie, pięć... tik-tak, czas ucieka... ale wygląda na to, że rzeczywiście nic tu po Tobie. Jedyna pociecha, że przynajmniej nie zdążyłeś zapłacić.


Przyglądasz się przez chwilę ułożonym na stole kartom i masz nieodparte wrażenie, że jednak coś chciały Ci powiedzieć... Cóż, na pewno nie usłyszysz już tego od wróżki, jedyna nadzieja w tym, że sam będziesz w stanie odczytać przesłanie... W pośpiechu opuszczasz mieszkanie, mając przed oczyma układ kart. Tym razem wybierasz schody i już po chwili ponownie owiewa Cię przenikliwy chłód zimowego wieczoru. Tik-tak, czas ucieka...

 

Additional Hints (Decrypt)

Gnebg

Decryption Key

A|B|C|D|E|F|G|H|I|J|K|L|M
-------------------------
N|O|P|Q|R|S|T|U|V|W|X|Y|Z

(letter above equals below, and vice versa)