Jak śpiewał Grzegorz Ciechowski: "Kombinat pracuje, oddycha, buduje (...)".
O ile w czasach świetności Kombinat oddychał pełną piersią, zanieczyszczając swoimi wydechami całą pobliską okolicę, o tyle dziś można mówić jedynie o oddechu agonalnym. Mimo to Huta wciąż może zachwycić swoimi gabarytami i przemysłowym majestatem. Skróconą historię zakładu przytoczył bieczanin w skrytce GC33V4P, dlatego nie będę go powielał. Zachęcam do przyjazdu na ul. Sybiraków, gdzie moim zdaniem znajduje się najlepszy punkt widokowy na Kombinat. Przyjedź, przystań i zadumaj się na chwilę nad losem reliktu po człowieku socjalistycznym, a wiatr niech niesie ze sobą słowa Obywatela GC:
"kombinat to tkanka
ja jestem komórką (...)
kombinat pulsuje
nikt nie wie, że żyję
nic nie wiem o sobie
mam tętno miarowe (...)"

Kesz zawiera logbook, ołówek i certyfikaty dla pierwszych znalazców. Powodzenia:)