Katastrofa kolejowa w Krzeszowicach
Osiemdziesiąt lat temu cała Polska żyła tragedią, która wydarzyła się niedaleko stacji kolejowej w Krzeszowicach. Wypadek był opisywany na pierwszych stronach wielu gazet.
Katastrofa miała miejsce 8 października 1934 roku w Krzeszowicach. Na stojący przy semaforze przed stacją pociąg pospieszny z Gdyni najechał pociąg pospieszny z Wiednia. W wyniku zderzenia zginęło 11 osób, a kilkanaście zostało rannych. Maszynista pociągu pospiesznego jadącego z Wiednia opowiadał, że we mgle, w odległości około 250 metrów zobaczył nagle stojący przed semaforem pociąg i natychmiast uruchomił hamulce i kontraparę (parę wpuszczoną z odwrotnej strony tłoka dla zahamowania jego ruchu). Jego zdaniem, zabrakło około 15 metrów, aby uniknąć zderzenia. Pociąg udałoby się zatrzymać, jednak koła ślizgały się po wilgotnych szynach. Drugi bezpośredni świadek zdarzenia, palacz parowozu, nie wniósł nic nowego do śledztwa, bo był cały czas zajęty przy obsłudze kotła i nie zauważył zagrożenia. Na miejscu katastrofy szybko pojawili się ludzie niosący pomoc i gapie. Razem z żoną przybył nawet miejscowy hrabia Potocki, który udostępnił pokoje w swoim pałacu dla rannych i lekarzy.
Przywracanie ruchu kolejowego na linii krakowskiej trwało do wieczora.
Policjanci zaczęli prowadzić śledztwo jeszcze w czasie trwania działań ratowniczych. Pierwszym podejrzanym stał się maszynista pociągu jadącego z Wiednia. Zadecydowano nawet o jego aresztowaniu. Okazało się jednak, że to nie on spowodował katastrofę.
Na wyjaśnienie przyczyn wypadku trzeba było czekać do maja 1935 roku. Sąd uznał, że winnymi tragedii byli Antoni D., który wyprawił pociąg wiedeński do Krzeszowic po tym samym torze, na którym stał jeszcze pociąg z Gdyni oraz Gabriel N., który swoim zaniedbaniem przy wydawaniu polecenia służbowego przyczynił się do błędnej decyzji.
Pojemnik NIE znajduje się na podanych współrzędnych, przedstawiają one tylko miejsce wypadku. Podczas podejmowania skrytki nie trzeba zbliżać się do torów kolejowych. Aby otrzymać właściwe koordynaty, musisz odpowiedzieć na kilka prostych pytań:
1. Jaki numer miał pociąg pospieszny jadący z Gdyni? Oznacz jako A.
2. Ile wagonów zostało doszczętnie zniszczonych w katastrofie? Oznacz jako B.
3. Jak miał na imię palacz pociągu jadącego z Wiednia, który swoimi zeznaniami nie wniósł nic do sprawy? Liczbę liter w jego imieniu oznacz jako C.
4. Jak miał na imię hrabia, który razem z żoną przybył na miejsce katastrofy? Liczba liter w jego imieniu to D.
Wzór:
N 50° 0(B+D). (C)(D+B)(0)'
E 019° (C:3)(B*4). (0)(A+1)(D)'
Miłej zabawy! ;)