Królewna Śnieżka
Zła macocha przebrała się za starą wieśniaczkę i do koszyka z jabłkami włożyła jedno zatrute. Potem nie zwlekając udała się do lasu najkrótszą drogą. Zjawiła się właśnie w tym momencie, gdy Śnieżka żegnała krasnoludki, które jak co dzień wyruszały do kopalni.
Śnieżka była w kuchni, gdy usłyszała pukanie do drzwi.
- Kto tam? – spytała podejrzliwie pomna przestróg krasnoludów.
- Jestem starą wieśniaczką, mam jabłka na sprzedaż – brzmiała odpowiedź.
- Nie potrzebuję żadnych jabłek, dziękuję – odpowiedziała królewna.
- Ale to piękne jabłuszka, jakie soczyste! – kusił aksamitny głos zza drzwi.
- Nie wolno mi nikomu otwierać – powiedziała dziewczynka, nie chcąc złamać obietnicy danej krasnoludkom.
- Słusznie. Grzeczna dziewczynka. Jeśli obiecałaś nie otwierać obcym, to naturalnie nie możesz kupić ode mnie jabłek, jesteś naprawdę posłusznym dzieckiem. W nagrodę, że jesteś taka grzeczna – ciągnęła stara nie dając za wygraną – chcę ci ofiarować w prezencie jedno z moich jabłek.
Niewiele myśląc, Śnieżka uchyliła drzwi, aby wziąć jabłuszko.
- Ach jakie ładne! – Śnieżka zatopiła ząbki w soczystym miąższu i zaraz padła na ziemię zemdlona – trucizna tak szybko podziałała. Okrutnie chichocząc, zła macocha pospiesznie się oddaliła.
O ścieżce:
Ścieżka leśna o zróżnicowanej trudności. Prosimy o zwracanie uwagi na stopień trudności i terenu oraz na atrybuty skrytek.
W lesie prosimy o zachowanie kilku ważnych zasad:
- skrytki nie są zakopane! Ich podjęcie nie wymaga naruszania ściółki.
- samochody zostawiamy w miejscach do tego wyznaczonych,
- śmieci zabieramy ze sobą do domu,
- nie używamy quadów i motorów – dajmy spokojnie żyć mieszkańcom lasu,
- bezwzględnie nie palimy ognisk i nie używamy otwartego ognia – za wyjątkiem okolic leśniczówki nie ma tam miejsc do tego wyznaczonych.