101 Dalmatyńczyków
Od niedawna mieszkało w Londynie młode małżeństwo psów dalmatyńczyków. On nazywał się Pongo, a ona Mimi Pongo (po ślubie dodała imię męża do swojego, ale i tak przeważnie nazywano ją po prostu Mimi). Szczęśliwym trafem stali się właścicielami młodego małżeństwa - państwa Poczciwińskich. Byli to ludzie łagodni, posłuszni, a nade wszystko inteligentni jak psy! Całkiem dobrze orientowali się, kiedy szczekanie oznacza »Proszę wyjść!", a kiedy »Proszę wejść!«, »Co z obiadem?« lub »Może byśmy tak wyszli na spacer?«. A jeśli nawet czegoś nie zrozumieli potrafili się tego domyślić, gdy spojrzało się na nich psim wzrokiem albo z zapałem podrapało łapą. Podobnie jak inni rozpieszczani ludzie uważali, że to oni są właścicielami psów, nie zdając sobie sprawy, że jest wręcz odwrotnie. Pongo i Mimi przyjmowali to ze wzruszeniem i rozbawieniem, i nie wyprowadzali swoich pupilków z błędu.
O ścieżce:
Ścieżka leśna o zróżnicowanej trudności. Prosimy o zwracanie uwagi na stopień trudności i terenu oraz na atrybuty skrytek.
W lesie prosimy o zachowanie kilku ważnych zasad:
- skrytki nie są zakopane! Ich podjęcie nie wymaga naruszania ściółki.
- samochody zostawiamy w miejscach do tego wyznaczonych,
- śmieci zabieramy ze sobą do domu,
- nie używamy quadów i motorów – dajmy spokojnie żyć mieszkańcom lasu,
- bezwzględnie nie palimy ognisk i nie używamy otwartego ognia – za wyjątkiem okolic leśniczówki nie ma tam miejsc do tego wyznaczonych.