Z inicjatywy starosty krakowskiego, na początku lat 30-tych, zrodził się pomysł zbudowania w tej miejscowości kolonii dla dzieci z ubogich rodzin. Wytyczono 8,26 ha lasu położonego na południowym stoku wzgórza i wiosną 1935r. rozpoczęto budowę. Autorem projektu obiektu i zagospodarowania terenu był architekt Zbigniew Tadanier. Budowa trwała do 1937 roku, uroczyste otwarcie obiektu pod nazwą "Wypoczynkowy Dom Dziecka Powiatu Krakowskiego" nastąpiło w maju 1937 roku.
Pierwszym dyrektorem została pani Zofia Kaczor. Dwie nauczycielki prowadziły 7-klasową szkołę, pracując w systemie klas łączonych, a trzy wychowawczynie - zajęcia pozaszkolne. W placówce zostali zatrudnieni lekarz, dentysta, pielęgniarka, salowa oraz dwóch pracowników administracyjnych. Dzieci przebywały na 6-tygodniowych turnusach przemiennie - raz chłopcy, raz dziewczynki.
Wybuch wojny przerwał działalność ośrodka. Opuszczony budynek uległ zniszczeniu. Wiosną 1940r. obiektem zainteresował się warszawski ZUS, adaptując go na "Sanatorium dla Płucno-Chorych". Jego dyrektorem został dr J.Zając. Wkrótce do ośrodka zaczęli napływać pacjenci z całego terenu Generalnej Guberni. Byli to wyłącznie mężczyźni. Placówka zatrudniała trzech lekarzy, cztery pielęgniarki, trzech sanitariuszy, salowych, laborantkę oraz kilka osób obsługi technicznej. W tym czasie zainteresowanie sanatorium ze strony władz okupacyjnych nie było zbyt duże, a niemieckie wizytacje przebiegały w miarę łagodnie.
Na początku 1940r. Niemcy zmienili dyrektora ośrodka. Został nim doświadczony pulmonolog, doktor Bujak. Jednocześnie władze niemieckie podjęły decyzję o przeznaczeniu sanatorium dla niemieckich pacjentów i folksdojczów. Zmieniono także skład personelu. Pozostawiono polskich lekarzy, ale zwolniono pielęgniarki przyjmując na ich miejsce Niemki. W tym okresie na leczeniu w sanatorium przebywali głównie niemieccy oficerowie odpoczywający po kolejnych kampaniach.
Latem 1944r. ewakuowano chorych i niemiecki personel. Budynek został zaadaptowany na potrzeby sztabu wojskowego Wehrmachtu. Niemieccy oficerowie opracowywali tu plany wojskowe związane z prowadzonymi działaniami wojennymi. Wkrótce i oni wyjechali, wywożąc co cenniejsze urządzenia.
W 1946r. podjęto decyzję o utworzeniu w wyszabrowanym i zniszczonym przez działania wojenne przemieszczającego się frontu Prewentorium Przeciwgruźliczego dla Dzieci, które funkcjonowało do lutego 1951r. W tym czasie dyrektor Stanisław Feczko podjął skuteczne działania w kwestii podniesienia standardu placówki. Zwiększono liczbę personelu, uruchomiono szkołę z klasami 1-4. W ośrodku przebywało jednorazowo stu pacjentów na trzymiesięcznych turnusach.
W Polsce w 1951r. wybuchła epidemia choroby Heinego-Medina. Decyzją Ministerstwa Zdrowia radziszowskie prewentorium, którego nazwę zmieniono na Sanatorium Rehabilitacyjne dla Dzieci, zostało wyposażone w specjalistyczny sprzęt umożliwiający leczenie dzieci dotkniętych tą chorobą. Pierwsi pacjenci zostali przyjęci 20 stycznia 1952r. Początkowo była to grupa 70 dzieci w wieku od kilku miesięcy do siedmiu lat. Po ponownym wybuchu epidemii choroby w 1958r. liczbę miejsc zwiększono do 120, a granicę wieku podniesiono do jedenastego roku życia.
W miarę jak zmniejszała się liczba chorych na poliomyelitis, zmieniał się profil placówki. Przyjmowano dzieci z innymi jednostkami chorobowymi prowadzącymi do uszkodzeń narządu ruchu.
Od 1953r. długoletnim dyrektorem i faktycznym twórcą placówki był doktor Józef Slatnik. Położył on zdecydowany nacisk na podnoszenie kwalifikacji pracowników i z żelazną konsekwencją egzekwował ustalenia przyjęte w procesie rehabilitacji dzieci. W tym czasie sanatorium dysponowało jedną salą gimnastyczną, gabinetem fizykoterapii oraz hydroterapii. Ponad stu pacjentów rozmieszczonych było w czterech sypialniach, w których w ciągu dnia prowadzono ćwiczenia rehabilitacyjne, zajęcia przedszkolne i szkolne. Dopiero w 1970r. dobudowano trzy małe sale, w których odbywały się lekcje.
Pod koniec lat siedemdziesiątych stało się oczywiste, że starzejący się budynek nie stwarza perspektyw lepszej pracy. W trudnych warunkach lokalowych niemożliwe było prowadzenie leczenia nowoczesnymi metodami, a i sam budynek wymagał generalnego remontu. W tym samym czasie, w odległości 500metrów od sanatorium powstawał nowy obiekt - "Ośrodek Szkoleniowo-Dydaktyczny AGORA". W 1980r., kiedy budynek był gotowy w stanie surowym, solidarnościowa załoga budująca "Agorę" zażądała przekazania obiektu dzieciom niepełnosprawnym leczonym w pobliskim sanatorium. Po wielu dyskusjach i sporach podjęto prace wykończeniowe i adaptacyjne, które trwały do 31 maja 1981r., a koszty ich wykonania i wyposażenia nowego budynku w meble, sprzęt i specjalistyczne urządzenia pokryte zostały z Funduszu Rozwoju Przedsiębiorstw.
Cech jest wposażony w ołówek