Temu wydarzeniu poświęcono Pomnik wg proj. Jana Mucharskiego, który został odsłonięty 13 września 1931. Obelisk ma kształt graniastosłupa o wys.około 8 m, zwieńczonego kulą, na której umieszczony jest orzeł ze skrzydłami rozpostartymi do lotu. Na ścianach pomnika wyryto Krzyż Virtuti Militari oraz napisy informujące o polskich bohaterskich pułkach i ich dowódcach.
Nieprzypadkowo właśnie w tym miejscu doszło do walki. Armie polska i rosyjska chętnie przemieszczały się po nowoczesnym trakcie brzeskim "z głazów ubitym". Arteria zbudowana w latach 1820-1823, łącząca Warszawę i Brześć, była drogą strategiczną. Pozwalała na ruch wojsk nawet w okresie roztopów, gdy w błocie innych traktów Królestwa Polskiego grzęzły armaty, a żołnierze gubili buty.
10 kwietnia 1831 r. korpus gen. Ignacego Prądzyńskiego stanął pod Iganiami w sile 7 tys. żołnierzy i 14 dział (wg innych źródeł odpowiednio 11 tys. i 16 dział). Przed sobą, na przeciwnym, wyższym brzegu rzeki Muchawki miał 19 tys. Rosjan pod dowództwem Grigorija Rosena i 28 dział. Rosyjski generał, dysponujący przewagą liczebną i ogniową, mając też lepsze pozycje, postanowił bronić się w dolinie, przez którą przebiegały drogi koło Igań, Żelkowa i Sekuły. Jego celem była kontrola przepraw na Muchawce.
Polacy przystąpili do ataku, ale po początkowych sukcesach (zajęciu części zabudowań igańskich i zdobyciu dwóch dział) musieli ustąpić przed jegrami carskimi. Przełomowym momentem bitwy był atak 5 pułku piechoty, dowodzonego osobiście przez gen. Prądzyńskiego, który uderzył na tyły rozciągniętej kolumny rosyjskiej i po krótkiej, ale zażartej walce odciął ją od mostu na Muchawce. Straty Rosjan wyniosły ok. 4,5 tys. ludzi (zabici, ranni i jeńcy), po stronie polskiej zginęło 400–500 żołnierzy. Choć bitwa skończyła się imponującym zwycięstwem Polaków, jej militarne i polityczne znaczenie zostało zaprzepaszczone.
W Nowych Iganiach jest więcej pamiątek po bitwie. Pomiędzy zabudowaniami znajduje się jeszcze krzyż postawiony w miejscu śmierci kapitana Hipolita Stokowskiego, jednej z ostatnich polskich ofiar boju (oficera odpoczywającego po walce trafiła w głowę ostatnia rosyjska kula armatnia). Zgodę na postawienie pomnika musiał wyrazić aż sam car Rosji (uzyskana po długich staraniach matki oficera). Nieopodal w niewielkim lasku można natrafić na mogiłę nieznanego żołnierza rosyjskiego.
Źródło: http://turystyka.siedlce.pl/
Skrzynka to tematyczny pojemnik, mikromagnetyk. Nie trzeba wchodzić na teren obiektu.