JASZCZEW - wieś pięknie położona ,obfitująca w liczne wzniesienia, pagórki, zagajniki i lasy.
>
Jako wieś rycerska została założona na prawie magdeburskim w XIV wieku. Pierwszym jej dziedzicem, znanym ze źródeł pisanych był w 1398 r. Zbyszko z Jaswecz. W następnym stuleciu wieś była już podzielona wśród kilku właścicieli. Podzieliły ją między siebie dwie strony: Andrzej i Mikołaj z Bratkówki oraz Jan i Rafał Jaźwieccy.
W wieku XVI, a dokładnie w 1536 roku właścicielami wsi byli Mikołaj Jaźwiecki oraz Jan i Maciej Pierzchałowie, a pod koniec tego wieku Andrzej Ciekliński, Marcin Pierzchała i Andrzej Jóźwiecki. W latach 1596 - 1681 początkowo wieś należała do Jana Skotnickiego, a następnie do Zofii Skotnickiej i jej synów Pawła i Mikołaja. Po nich wieś w XVIII w. odziedziczyli Firlejowie, później Ścipionowie.
Po pierwszym rozbiorze Polski, kiedy wieś znalazła się pod zaborem austriackim, Ignacy Ścipion podarował Jaszczew Rochowi Michałowi Jabłonowskiemu. W 1836 roku dobra jaszczewskie przeszły w ręce spadkobierczyni Agaty z Dębskich Świejkowskiej, która z kolei odstąpiła je swemu wnukowi Augustowi Jordanowi Stojowskiemu w 1874 roku. Ten właściciel pod koniec XIX wieku rozpoczął - uwieńczone sukcesem - wiercenia w poszukiwaniu ropy naftowej.
Przemysł wydobywczy wpłynął radykalnie na rozwój wsi. Powstanie przemysłu wydobycia i przeróbki ropy naftowej ożywiło gospodarkę Jaszczwi i okolic. Wzrosło zapotrzebowanie na dobrze wykwalifikowanych robotników. Mieszkańcy rozumieli, że przyszłość ich dzieci zależeć będzie od rozwoju oświaty i dlatego zaczęto myśleć o budowie szkoły. Pierwszą wzmiankę na ten temat znajdujemy w protokole Rady Gminnej z dnia 1 lipca 1887 roku.
U schyłku stulecia wieś liczyła już 1065 mieszkańców, a na jej terenie działało wiele szybów wydobywczych ropy naftowej, młyn, browar, karczma, dobrze prosperujące gospodarstwa rolne, dwór z folwarkiem i pięknie utrzymanym parkiem. W następstwie reformy administracyjnej w 1934 roku wiś znalazła się w obrębie gminy Jedlicze, a ilość mieszkańców w okresie międzywojennym wzrosła do 1120. Największe tempo rozbudowy wsi wystąpiło po drugiej wojnie światowej. Mieszkańcy pobudowali liczne, piękne domy mieszkalne, zbudowali ośrodek zdrowia, aptekę, przedszkole, nowy budynek szkolny, pawilony handlowe, bibliotekę i remizę Ochotniczej Straży Pożarnej. W 1991 roku mieszkańcy wspólnym wysiłkiem wznieśli okazały kościół pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego. Powstanie przemysłu wydobycia i przeróbki ropy naftowej ożywiło gospodarkę Jaszczwi i okolic.
Odrestaurowano też zabytkowy, pochodzący z XVIII wieku malowniczy dwór osadzony na wzniesieniu ponad biegnącą wąwozem drogą. Na wielu cegłach tego budynku znajduje się monogram ,,A.S”, prawdopodobnie są to inicjały właścicieli posiadłości dworskich- Agaty
z Dąbskich Świeykowskiej lub jej wnuka Augustyna J.Stojowskiego. Parterowa budowla dworska częściowo podpiwniczona od strony południowo-wschodniej, wzniesiona na planie mocno wydłużonego prostokąta, opatrzona na narożach alkierzami, zmieniła z biegiem lat swój wygląd. Po drugiej wojnie światowej wdzięku dodawał jej rozległy zadaszony taras z drewnianym ażurowym wykończeniem okapu od strony północno-zachodniej. Został on wybudowany w 1946 r. Od tej strony było wejście do alkierza przez duży arkadowy otwór i przeszklone drzwi. Po II wojnie światowej podczas adaptacji części budynku na szkołę i przedszkole, przebudowano również i wnętrza. Początkowo północna część dworu miała charakter reprezentacyjny, tam znajdowała się obszerna sala balowa z wyjściem na taras- podcień i ogród, środkowa część była mieszkalna, a w południowej mieściła się kuchnia. Pokoje w okresie jesienno- zimowym ogrzewano kaflowymi piecami- zdobionymi motywami neobarokowymi. Do oświetlania pomieszczeń do lat dwudziestych XX w. używano lamp naftowych. Od strony wschodniej, za salą balową, znajdował się tzw. ,,kredens”, w nim trzymano zastawę stołową i bieliznę stołową. Pośrodku zachodniej elewacji budynku znajduje się główne wejście, prowadzi ono do przedsionka i holu, w którym zachowała się oryginalna drewniana ściana z przeszkleniami. Od strony południowej, przez otwartą galerię drewnianą, opartą na wspornikach betonowych, wchodziło się do pomieszczeń kuchennych. Obecnie znajduje się tu Biblioteka. W północno- wschodnim alkierzu mieściła się kaplica, stał w niej postument Matki Boskiej. Południowo- wschodnia część frontowej ściany podpiwniczenia miała otwory arkadowe. W powstałych w ten sposób pomieszczeniach piwnicznych trzymano sprzęt gospodarczy: była tam pralnia, a przez krótki czas ubojnia. Parterowe wnętrza dworu rozświetlają duże, półkoliste okna, ozdobione gzymsem. Dach budynku jest dwuspadowy z doświetlającymi strych lukarnami. Zachował on dawne pokrycie gontem. Cokół dworku licowany z ciosów i płytek piaskowca. W pobliżu znajdowała się oficyna dworska w której rezydowała służba. Na strychu mieszkały służące. Do budynku dobudowano garaż na samochód. Obecnie budynek jest bardzo zniszczony. Przy drodze znajdowała się rządówka w której mieszkał zarządca z rodziną. W pobliżu dworu znajdowała się również piwnica-lodownia. Dwór otaczał park, były to dwa osiemnastowieczne ogrody geometryczne, z rozległym gazonem, pomiędzy starym i nowym dworem. Ostatnimi właścicielami dworku była rodzina Paszkowskich. Później przez wiele lat mieściła się tu szkoła, a obecnie Dom Ludowy i Biblioteka. Z dawnego parku dworskiego pozostały skupiska lipowe na dolnym tarasie oraz okazały tulipanowiec amerykański i kilka wysokopiennych jabłoni.
Nieopodal dworu ,tuż przy drodze stoi pomnik poległych w I wojnie światowej .Wzniesiono go 11.XI. 1938 r w dwudziestą rocznicę zakończenia wojny . Corocznie, w dniu Narodowego Święta Niepodległości po uroczystej mszy odbywa się tu przemarsz w asyście harcerzy .Uroczystość pod pomnikiem rozpoczyna się od wciągnięcia Flagi na maszt i odegraniu hymnu narodowego .Harcerze składają tutaj wiązanki kwiatów w narodowych barwach i zapalają znicze .W ten sposób oddają oni hołd i czczą pamięć wszystkich pokoleń walczących o wolną Polskę .

Kesz, to pojemnik typu PET mieszczący logbook i coś do pisania ,ale na wszelki wypadek weź coś ze sobą .Pojnik ukryty w jednym z trzech ,na wysokości około 60 cm . Warunkiem zalogowania wizyty jest wpisanie się do papierowego logbooka ,wpisy typu " nie wpisałem się bo nie miałem ołówka/ długopisu" itp nie są usprawiedliwieniem ,jesteś keszerem ,więc znasz ,a przynajmniej powinieneś znać regulamin ,chociaż czasami zdarzy się zapomnieć lub zgubić pisadło . W takim przypadku zaliczenie kesza możliwe jest tylko i wyłącznie po dodaniu zdjęcia logbooka ( tzw foto log ) z widniejącą nazwą, kodem GC i/ lub wpisem ostatniego znalazcy .Brak takiej informacji może skutkować usunięciem wpisu . Kiedy zastaniesz wilgotny lub mokry logbook ,możesz zrobić koleżeński serwis dodając kawałek suchej kartki lub logbook i poinformować mnie o tym , będę wdzięczna .Staranne domykanie pojemnika ,dokładne maskowanie i dbanie o pojnik jak o swoją własność zapewnie długą żywotność kesza i będzie miłym podziękowaniem ,za wkład pracy za przygotowanie dla Ciebie tej skrywajki . Dziękuję :)