14 grudnia 1944 amerykański B-17 "Święty Franciszek" wracający z misji bombardowania celów nad Blachownią został mocno ostrzelany i z uszkodzonymi silnikami skierował się na pd-wsch. aby uciec poza tereny okupowane. Z uszkodzonego samolotu zaczęli wyskakiwać
lotnicy, dwóch wyskoczyło na Jawiszowicami. Jednym z nich był Lt. David M. Jones, drugi pilot B-17, któremu udało się skryć za budynkiem kostnicy. Pilota ukryła pobliska ludność i pomogła się przedostać do partyzantów. Tragiczny los spotkał tylnego strzelca Alvina J.Ellina lądującego kilkaset metrów dalej od pierwszego skoczka, po przeciwnej stronie cmentarza. Jeszcze będąc w powietrzu został zastrzelony w czasie lądowania na spadochronie przez żandarma Cwitaja. Ciało Sgt Jerry`ego Ellina zabrano na posterunek, gdzie publicznie pokazywano jako dowód skuteczności policji. Pochowany został pod ścianą kostnicy pobliskiego cmentarza. Znajdujący się na cmentarzu w Jawiszowicach pomnik pozostawiono jako symbol wdzięczności lokalnego społeczeństwa dla amerykańskiego lotnika
Szczegóły tej historii:
http://www.andrychow.pl/modules.php?op=modload&name=Subjects&file=index&req=printpage&pageid=363
Skrzynka najlepiej podejmować podchodząc polną drogą od strony ulicy Olszyny, 150m na zachód od cmentarza. W środku logbook, ołówek, długopis, kilka przedmiotów na wymianę oraz certyfikaty dla trzech pierwszych osób. Po odłożeniu skrzynki proszę dobrze zamaskować.