Zapraszamy w miejsce, które z punktu widokowego stało się punktem nasłuchowym.
Oczywiście, wiele może się zmienić, jeśli w okolice wejdą drwale i przywrócą widokowe walory skał. Na razie można posłuchać życia Miłkowa i przede wszystkim samochodów zdążających do Karpacza.
Miejsce i tak jest urokliwe, baczny obserwator zauważy ślady starych barierek. My znaleźliśmy w okolicy jedną nogę z ławki. Czekamy na informację, czy komuś coś udało się jeszcze odnaleźć, oprócz kesza naturalnie.