Witamy na Rynku w Lubinie.
Główny plac miasta, nasza wizytówka, jedyny taki Rynek w Polsce, a moze i nawet w Europie, wyjątkowy. Perełka architektoniczna. Połączenie dwóch różnych światów: socrealistycznych bloków z lat '50 XX wieku i osiemnastowiecznego budynku Ratusza (zniszczonego podczas II Wojny Światowej w 1945r., odbudowany później w 1950r.). Ratusz, to również ciekawe miejsce, w większości miast w takich budynkach znajdują się Urzędy Miejskie / Gminne, Starostwa... a w Lubinie? Był bank, restauracja, salon prasowo-księgarsko-muzyczny i... sklep z dywanami (i to bynajmniej nie latającymi), w chwili obecnej trwają kolejne etapy przebudowy i modernizacji ratusza, aby w końcu stał się siedzibą władz miasta. Dobrze, ale to tylko dwie z atrakcji... Kolejną do hm... 2005r. mieliśmy tu równie wyrafinowany majstersztyk inżynierii miejskiej w postaci sklepu wielkopowierzchniowego zwanego potocznie "Bazylem" (zapewne z racji swojej szkaradności niewątpliwej urody), który został zrównany z ziemią, aby powstała Wielka Dziura Lubińska.

Wielka Dziura Lubińska straszyła inspirowała i cieszyła oko dumnych mieszkańców Lubina aż do 2010r., kiedy to sławna już na całą Polskę atrakcja turystyczna naszego miasta została niestety zasypana i w jej miejscu powstał zapuszczony samostan wszelkiej maści chaszczy reprezentatywny skwer, enklawa zieleni miejskiej centrum.

Do niedawna zza metalowych paneli ogrodzenia i siatki można podziwiać bujną roślinność miasta. Niestety w 2017r. zaczął się proces dewastacji enklawy zieleni rewitalizacji Lubińskiego Rynku. W chwili obecnej mamy tu betonowy plac z paroma ławkami na krzyż i podestem, zapewne pod pomnik miłościwie nam panującego władcy Lubina. Zapraszam koniecznie do odwiedzenia tego przygnębiającego pięknego miejsca.
Dobra, teraz na poważnie, nawet tu nie idź... przyszedłeś tu? Po co? Dam Ci dobrą radę: od koordów startowych idź na azymut 235° i odległość 257m. Tam znajdziesz coś dużo bardziej interesującego niż na koordach startowych, coś po co tu przyszedłeś.
Z dedykacją dla Rdzennych DLUbinian z dystansem do siebie, którzy wiedzą, co to ironia, autoironia i anyperspirant.