Dawna posiadłość Witczaków jest jednym z najstarszych budynków w Jastrzębie. Obiekt powstał na przełomie XVIII i XIX wieku. W 1858 roku dworek należał do Anny von Stengel, od której pochodziła nazwa "Annaruh" (Spokój Anny). Następnym właścicielem był Wincenty Wronowski, ziemianin, który jeszcze w 1876 roku był właścicielem majątku. Do 1920 roku budynek należał do Roberta Mende, od którego pochodzi nazwa „Mendowiec”. W tymże roku został kupiony przez braci Mikołaja i Józefa Witczaków, głównie z myślą o ich matce, mieszkającej od śmierci dra Mikołaja Witczaka w Raciborzu. Witczakowie podjęli także starania o odzyskanie uzdrowiska sprzedanego przez ich ojca w listopadzie 1917 roku. Przed wybuchem III powstania mieściło się tu dowództwo i sztab Grupy „Południe” Wojsk Powstańczych.
W okresie międzywojennym w swojej rezydencji Witczakowie przyjmowali m. in. prezydenta Ignacego Mościckiego, wojewodę Michała Grażyńskiego czy Melchiora Wańkowicza. W 1933 roku na Mendowcu odbyła się ceremonia ślubna Mikołaja młodszego i Jarmily Totuškovej. Po II wojnie światowej na mocy ustawy o reformie rolnej nieruchomość została przejęta przez władze ludowe. W 1947 roku Witczakowie utracili cały majątek poza willą Józefa Witczaka, gdzie władze ulokowały kilka rodzin, w tym Mikołaja i Jarmiłę. Dawna sanacyjna posiadłość została zamieniona na rozlewnię wód, w której produkowano m. in. wodę mineralną Katarzynkę. Obecnie obiekt jest własnością prywatną i popada w ruinę. Czy komuś uda się uratować ten zabytkowy budynek? Właściciel wystawił obiekt na sprzedaż, więc może znajdzie się chętny z grubym portfelem.
Odwiedzającym to miejsce chciałbym zwrócić uwagę na stary krzyż oparty o jedno z drzew przy ul. Lompy. Jego historia jest opisana na stronie internetowej parafii św. Barbary.
W pojemniku tylko logbook, zabierz ze sobą coś do pisania.