
W miejscu, gdzie stoisz, we wrześniu 1939 r. znajdowało się stanowisko obrony miasta Białegostoku przed wojskami hitlerowskimi. Batalion Marszowy 42. Pułku Piechoty przy wsparciu Batalionu Wartowniczego, 2. Pułku Ułanów Grochowskich (i jeszcze kilku innych grup), pod dowództwem ppłk. Zygmunta Szafrankowskiego odpierał tu 4 ataki niemieckiej Brygady ‘Lőtzen’. Miasto zostało zdobyte 15 września, a w jego obronie poległo 120 żołnierzy. 22 września na mocy traktatu Ribentrop-Mołotow Białystok został przekazany wojskom sowieckim.

Z inicjatywy (wówczas jeszcze nie, ale później - owszem - tak) majora Antoniego Maleckiego (zm. 28 grudnia 2004 r.), żołnierza 42. Pułku Piechoty w Białymstoku i uczestnika walk obronnych, w 1974 r. na wzgórzu Wysokiego Stoczku powstał Pomnik Obrońców Białegostoku. W pierwotnej wersji pomnik wykonany został według pomysłu plastyka miejskiego - Jerzego Grygorczuka - z okorowanych pni wierzb i topoli, wyciętych podczas poszerzania szosy Żółtkowskiej (obecnie al. Jana Pawła II). Czemu z nich właśnie? Drzewa razem z żołnierzami uczestniczyły w walkach, razem z nimi ginęły od bomb i pocisków, więc niektórym artystom wydawały się zapewne doskonałym (i symbolicznym!) elementem kompozycji*.

Jak wielu podlaskich (choć nie tylko) geocacherów pewnie często ma okazję się przekonać, pnie (oraz pieńki) mają w swym zwyczaju brzydko próchnieć po jakimś czasie i tracić swój pierwotny urok. Ta irytująca właściwość udziela się także pniom będącym częścią pomnika, dlatego w 1989 r. zastąpiono je betonowymi odlewami pokrytymi miedzianą blachą .
Niestety! Niekwestionowana wartość artystyczna tej kompozycji rzeźbiarsko-architektonicznej cieszyła się zbyt wysokim uznaniem lokalnych kolekcjonerów złomu. Po pewnym czasie z 11 „drzew” ostało się 8, z których jedynie 3 wciąż dźwigały miedziane korony. Po 20 latach pomnik po raz kolejny trzeba było rewaloryzować.
To, co widzimy tu obecnie, zostało odsłonięte uroczyście w 70 rocznicę rozpoczęcia walk w obronie miasta Białegostoku, czyli 13 września 2009 r. Pojawiło się kilka nowych (w stosunku do poprzedniej wersji) elementów, jednakże główny „drzewny” motyw wciąż jest dobrze widoczny. Podobnie jak cache, po który tutaj przyszedłeś/-aś :)
*A takim np. dyrektorom muzeów, jak płk. Zygmunt Kosztyła – nie. Oni lobbowali raczej za gwałtownie przemawiającymi do wyobraźni elementami żelbetowych schronów z Osowca.
Tutaj można posłuchać, jak inicjator pomnika - Antoni Malecki i jego towarzysze wspominają obronę Białegostoku.