
Jak znaleźć kesza?
Należy udać się na kordy startowe. Twoim zadaniem jest uważnie czytać wskazówki, które poprowadzą Cię zakamarkami Wioski Romea I Julii. Przyda Ci się umiejętność rachowania. Jak będziesz spostrzegawczy i sprawnie policzysz to skarb będzie Ci dany. Skrytka zawiera logbook, i pieczęć, która jest wyposażeniem skrytki. Znajdują się też ceryfikaty dla trzech pierwszych znalazców.
Powodzenia!
START
Dzisiejsza przygoda o miłości będzie
Która dotyka każdego i wszędzie
Strzała Amora tory ma nieprzewidziane
I konsekwencje trafienia też są nieznane
Ruszaj drogą, wzdłuż naszego kościoła
Tak był przystanek za prawym ramieniem się chował
Świątynia nasza najstarsza jest w regionie
Piękny szachulec bije w Twe skronie
To tutaj modlą się od wieków mieszkańcy żarliwie
O zdrowie, urodzaje a także o miłość skwapliwie
Tu zaczęła się historia drawieńskiej miłości
Na niedzielnej mszy kościół każdego gości
Pewnej wiosennej niedzieli wzrok młodego hrabiego
Spotkał się ze wzrokiem dziewczęcia przepięknego
W tej samej chwili serca obojga radośnie zabiły
Radość i miłość ich do pełna wypełniły
Każde z nich niecierpliwie niedzieli wyczekiwało
I z wielką chęcią po mszy na modły pozostawało
Tak miłość pomału się w ich sercach rodziła
I z dnia na dzień radości obojgu przysporzyła
Podejdź do świątyni, na jej progi skromne
Jak szczęście dopisze, poczujesz kadzidła wonne
Obejdź świątynię dookoła licząc okna uważnie
Mają być one takie same – wynik wpisz rozważnie _
Wróć na drogę asfaltową i lewo idź śmiało
A w drawieńskiej miłości wiele będzie się działo
Hrabia często na spacery poza pałac wychodził
I wioskę z każdej strony nieśmiało obchodził
A dziewczę wiejskie co wieczór się rozglądało
I hrabiego z utęsknieniem co dzień wypatrywało
Po lewej dojdziesz do skrzynek na listy
Które listonosz przynosi nawet w dzień mglisty
Ludzie listy piszą, na papier przelewając myśli
Licząc, że to, o czym piszą szybko im się ziści
Tak też nasza para zakochanych sposób wymyśliła
I w rzece przy moście w starym drzewie skrzynkę zrobiła
Listy długie i gorące jedno do drugiego pisało
I z utęsknieniem na odpowiedź niecierpliwie czekało
Dalej przed siebie i w lewo drogą z kamieniami
Kieruj się żwawo, równymi krokami
A młodzi tak lekko nie mieli ze swoimi uczuciami
Bo rodzicie nie byli do tej miłości przekonani
Największym przeciwnikiem był ojciec hrabiego
Który nie przyjmował do siebie argumentu żadnego
Bo jak to, by hrabia z dziewką wiejską się mieli ku sobie
Co by na to powiedzieli na salonach w Krakowie?
Taki mezalians był hańbą dla rodu całego
I ojciec naciskał na młodego hrabiego
By zostawił dziewczę i nie mącił jej w głowie
W mieście spodoba się niejednej białogłowie
Dalej do przodu, miń kościół z lewej strony
W stronę parku zmierzaj jak hrabia zasmucony
Bo młodzi mocno to przeżywali
I nieraz przez całą noc wspólnie płakali
Za kominem droga kamienna w prawo się kieruje
A ty do przodu kilkanaście kroków maszerujesz
Pośród drzew z prawej strony wypatruj pałacu
Który stał tu do pewnego czasu
Teraz po nim tylko schody pozostały
Po których hrabiego nogi chadzały
Policz te stopnie bardzo dokładnie
A wynik do kratki wpisz bardzo przykładnie _
Wróć na drogę i w dół wzdłuż parku
Krokami równymi, jak w dobrym zegarku
Po prawej zobaczysz ruiny kaplicy
Najpiękniejszej w całej Drawienia okolicy
W tym miejscu para zakochanych pewnej nocy
Pod presją rodziców i w wielkiej niemocy
Podjęła decyzję , że nie chcą żyć bez siebie
I wolą razem dalej żyć ze sobą w niebie
Rano ciała młodych w tym miejscu znaleziono
I rodziców o tym fakcie szybko powiadomiono
Ojciec hrabiego po nocach rozpaczał
I sobie tej pomyłki długo nie wybaczał
Postawił kapliczkę w miejscu gdzie życie swe oddali
W niej urnę z prochami rodzice schowali
Przy kolumnach w kapliczce rzeźby postawiono
A w nich historię o miłości na lata wyrzeźbiono
Jedna rzeźba przedstawia młodzieńca klęczącego
Który modli się o zrozumienie u ojca swojego
Na drugiej dziewczyna klęcząc misę obejmuje
A łza za łzą do misy owej skapuje
Wracaj na drogą i dalej w dół do głównej drogi
A na nim w lewo pod górę wyciągaj nogi
Przy schodach do kościoła zatrzymaj się na chwilę
Tam, gdzie młodzi spędzali też miłe chwile
Ojciec hrabiego ufundował ławki do kościoła
A z każdej ławki znana Tobie rzeźba do wiernych woła
By pamiętali, że miłość ma też prawa swoje
I ważne jest to, co chcą zakochani obydwoje
Teraz ostatnie zadanie przed Tobą
Rusz mocno swoją zakochaną głową
Zsumuj liczby przez Ciebie zebrane
Pomnóż przez dwa, a skarby będą Ci dane
Na południe asfaltem kroki od schodów odmierzaj
I prosto do skarbu teraz śmiało zmierzaj
Drewniany płot pokonaj nieśmiało
A na wprost za stawem skarbów jest niemało
W kamiennym murze nisko jest schowany
Jak się postrasz to szybko będzie Ci dany
Przybij pieczęć na karcie swojej w nagrodę,
I odłóż na miejsce uważając na swoją brodę.