Droga do celu
Do kamieniołomu Kielniki da się dojechać samochodem, choć ostatni odcinek drogi to lekko wyboista, typowo leśna „autostrada”. Można więc zostawić auto na parkingu obok restauracji Spichlerz i udać się spacerem na miejsce spotkania.
Front robót
Sprzątać będziemy kamieniołom i przyległą do niego bezpośrednio część edukacyjnej ścieżki geologicznej. Po, a może nawet w trakcie roboty, Mroczny Lord Vader postara się przenieść nas w czasie o 160 milionów lat do okresu geologicznego nazywanego górną jurą. To właśnie wtedy na terenie obecnego kamieniołomu szumiało sobie ciepłe, stosunkowo płytkie morze, a jego wody opanowane były przez gąbki, amonity, belemnity, ramienionogi, małże, a nawet ichtiozaury, pliozaury i plezjozaur! Będzie to zatem pierwsze, a zarazem najstarsze CITO na dnie akwenu morskiego, zorganizowane bez użycia specjalistycznego sprzętu do nurkowania!


Inne atrakcje
Nieczynny kamieniołom w Kielnikach zlokalizowany jest na zachód od wsi Przymiłowice w obrębie wzgórza zbudowanego z wapieni górnojurajskich. Skały te są dość typowe dla okolic Częstochowy. Oprócz skamieniałości gąbek oraz w mniejszych ilościach małży, ramienionogów, amonitów i liliowców (fragmenty łodyg – tzw. trochity), zobaczyć tu możemy zachowane w ścianach wyrobiska biohermy, uskoki i leje krasowe (spokojnie, wszystko zostanie wyjaśnione 29 kwietnia), no i najważniejsze – dwie jaskinie!

Jaskinia „W Kielnikach” (całkowita długość około 100 m) odkryta została na początku lat siedemdziesiątych podczas eksploatacji wapienia. Otwór wejściowy do jaskini jest dość niski. Za nim znajduje się wysoki korytarz o stromo opadającym dnie, który doprowadza do głównego, rozwiniętego na wysokiej szczelinie (uskok tektoniczny) ciągu jaskini, w skład którego wchodzi kilka salek poprzedzielanych zawaliskami i progami skalnymi. Dno w całości pokrywa ostrokrawędzisty rumosz skalny i duże bloki wapienne. W końcowych korytarzach, na ścianach, widoczne są dość dobrze rozwinięte polewy naciekowe. Ciekawostką jaskini są występujące tu w dużej ilości nacieki grzybkowe oraz liczne buły krzemienne widoczne w ścianach.

Jaskinia „Magazyn” odkryta została przez poszukiwaczy szpatu. W okresie eksploatacji wapieni w pobliskim kamieniołomie wykorzystywana była jako magazyn materiałów wybuchowych – stąd wzięła się jej nazwa. Tuż za wejściem znajduje się dość obszerna, kopulasta sala. Nieco dalej przechodzimy do mniejszej, drugiej sali posiadającej połączenie (ciasne ale do przejścia) z powierzchnią.

Oczywiście można będzie zakupić okolicznościowy PWG (2 zł) oraz zaliczyć przy okazji jedną tradycyjną i trzy skrytki typu EarthCache.
Zdrowy rozsądek
Z myślą o bezpieczeństwie osób zwiedzających edukacyjną ścieżkę geologiczną w obrębie kamieniołomu zamontowano 130 m barierek ochronnych. Mimo to już teraz prosimy wszystkich uczestników CITO (a przypomnimy o tym bezpośrednio przed rozpoczęciem sprzątania), o nie zbliżanie się do górnych krawędzi wyrobiska, a także o nie podchodzenie do podstaw jego ścian – dolny poziom. Zwracamy też uwagę, że chętni, którzy planują zwiedzić jaskinie muszą być zaopatrzeni w kaski (specjalistyczne, budowlane lub rowerowe), latarki typu „czołówka” i dobre buty terenowe (mocne, zakrywające kostkę). Warto też zabrać ze sobą jakieś ubranie na zmianę – najlepiej jednoczęściowy kombinezon oraz rękawice robocze (lub inne). Przebywając w jaskini bezwzględnie trzeba też stosować się do zasad ochrony środowiska – nie obrywamy szaty naciekowej, nie kopiemy w namulisku, nie zostawiamy po sobie śmieci!!!
Zdjęcia zaczerpnięte z http://pgi.gov.pl/