O godzinie 13tej jeden geokeszer nazwijmy go jako "B" (imie i login pozostaje utajniony) właśnie chciał podjąć nowego kesza (Mystery Road #65) w okolicach Barcic, zadzwonił więc do drugiego geokeszera nazwijmy go jako "A" (imie i login pozostaje utajniony) i powiedział że przyjedzie pociągiem do Barcic. Planowo w Barcicach będzie o godzinie 17tej.
Geokeszer "A" był już pod samym finałem (od godziny 13tej), ale nie znalazł jeszcze pojemnika bo go geoKACZOR tak ukrył ze potrzebuje pomocy, więc spokojnie może wyjechać po geokeszera "B" samochodem na stację.
Jazda z pod finału na stację zajmie geokeszerowi "A" dokładnie godzinę,
Tymczasem okazało się, że pociąg przybył do Barcic nie o 17tej, lecz o 16tej.
Geokeszer "B" wobec tego ruszył w drogę w stronę finału kesza na piechotę.
Po pewnym czasie spotkała geokeszera "A" mówiąc : - Jak to dobrze, że cię spotykam - (zawołał) - Bolą mnie już nogi.
geokeszer "A" zawrócił i przyjechali ponownie na finał dokładnie w godzinę i 50 minut po jego wyjazdu z koordów.
Pytanie: Ile czasu (minut) szedł geokeszer "B", zanim spotkał geokeszera "A"
Odpowiedź: X
ps. wszelkie podobieństwa miejscowości/autorów i godzin są całkowicie przypadkowe i nie mają, lecz mogą mieć odzwierciedlenia w rzeczywistości. historia została wymyślona przez nieznanego mi autora 
- podobno w miedzyczasie zdzwonili się z innym geokeszerem (chyba nazwiemy go geokeszerem "T") i we trójke spotkali się w okolicy finału
Finał jest tu:
N 49 30.(10*X + 232)
E 020 39.(10*X - 141)