Pamiętacie "Park Jurajski"?
Okazało się, że przywrócone do życia dinozaury wcale nie zaginęły - wręcz przeciwnie, wskutek nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności wydostały się z wyspy i postanowiły poszukać schronienia w polskich lasach 
Ostatnie pogłoski wskazują, że kilka z nich zadomowiło się w okolicach Lubochni, wzbudzając niepokój wśród okolicznych mieszkańców.
Czy jesteś na tyle odważny by na nie zapolować?
Jeśli tak, to zachęcam Cię do spaceru :)

Diplodok (Diplodocus) to dinozaur roślinożerny o niezwykle długiej szyi i ogonie, który w końcowej części miał postać bicza. Jego głowa była bardzo mała, z nozdrzami umiejscowionymi na szczycie. W przedniej częsci szczęk diplodok miał długie zęby, które tworząc coś na kształt grabi umozliwiały zrywanie liście drzew i krzewów.
Diplodok jest jednym z największych dinozaurów odkrytych przez człowieka. Jego długość mogła sięgać do 27 metrów, z czego na szyję przypadało 7 metrów. Tak długa szyja stanowiła znakomity wysięgnik, który umożliwiał dinozaurowi sięganie po rośliny, znajdujące się w znacznej odległości, bez ruszania się z miejsca. Dzięki niej zdobywał tez pożywienie z głębi lasu, do którego z racji ogromnych rozmiarów dinozaur nie był w stanie wejść.
Ogromny ciężar zwierzęcia (do 20 ton) wspierał się na słupowatych kończynach, przypominających nogi słonia.Na jednym z palców kończyny przedniej znajdował się wielki pazur, który być może służył do obrony przed drapieżnikami. Do obrony służyły mu też, wspomniany ogon. Cios takim ogonem kończył się zazwyczaj urazem lub śmiercią napastnika.