Ołtarz Sądu Ostatecznego Hansa Memlinga ,powstały w latach 1467-1471, jest jednym z najbardziej znanych obrazów tego artysty. Mieści się obecnie w Muzeum Narodowym w Gdańsku. Dla chętnych, którzy chcieli by zobaczyć obraz, a także dowidzieć się więcej , Muzeum jest otwarte od wtorku do niedzieli , a w piątki wstęp jest darmowy.
Ostatnio w radiu słyszałam, że na Zaspie powstanie kolejny mural. Gdańsk artysta Piotr Szwabe ma zamiar namalować na jednym z bloków ul. Pilotów fragment Ołtarzu Sądu Ostatecznego. Prace ruszą w sierpniu.
Dla mnie Sąd Ostateczny ma osobiste znaczenie ,a że już niedługo matury to mi się przypomniało. Bynajmniej nie pisałam matury ze sztuki. Ale już zahaczyłam się o "nową maturę" czyli trzeba było z ustnej matury z języka polskiego przedstawić prezentacje. Gdy pół szkoły brało tematy w stylu Obraz Matki w literaturze, a drugie pół porównywało Mickiewicza do Słowackiego ja wybrałam Wizje Apokaliptyczne w literaturze, sztuce i filmie. I tu właśnie kłania się Memling. Miałam wydrukowany piękny foliogram ( a wydrukować go w małym mieście nie było łatwo ) i przedstawiałam obraz na rzutniku szkolnym. Wyraz ulgi na twarzach komisji egzaminacyjnej, że przedstawiam coś innego niż te nieszczęsne Matki, zapamiętam chyba do końca życia :D
Moje drugie spotkanie z Sądem Ostatecznym było w czasie rozpoczęcia studiów w Gdańsku. Było dla mnie miłym zaskoczeniem , zobaczenie Sądu Ostatecznego w oknie budynku PKP Gdańsku Głównego. Gdy stało się wieczorem przy Krewetce obraz był pięknie podświetlony i dawało to niesamowity efekt. Niestety to okno nie ma obrazu, ani Sądu Ostatecznego ani żadnego innego, a szkoda bo dobre miejsce na przedstawienie obrazów tej formie.
Skrytka mała pod koordynatami +/- 5 m.