
Foto własne.
Jest pomnikiem schyłku PRL-u, który został jednak postawiony już po stanie wojennym, jako pamiątką nieudanych prób niesienia pomocy samotnie walczącej Warszawie w Powstaniu, przez wojska I Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki.
I bez komentarza, na tym zakończę opis tego co miał upamiętniać. Tematem niech będzie miejsce, w którym go wzniesiono i przed wszystkim sam pomnik.
Projekt Andrzeja Kastena został wybrany w konkursie w 1979 r. Mającą się rozpocząć w następnych latach budowę opóźniło ogłoszenie stanu wojennego. Chyba cudem udało się powrócić do rozpoczęcia budowy w 1983 r. i w 1985 r. zakończono prace nad chyba ostatnim takim „dziełem” minionej epoki. Usytuowano go u zbiegu ul. Wybrzeże Helskie i ul.Okrzei. Cały pomnik o wysokości 12 metrów, oraz ważący 48 ton został odlany w brązie, w Zakładach Mechanicznych im. Marcelego Nowotki w Warszawie w 300 częściach, przewieziony i zmontowany na miejscu. Dla jeszcze większego efektu został ustawiony na cokole i nasypie ziemnym. Instalacja mierzy ponad 16 m wys. wokół powstał rozległy, półhektarowy plac wyłożony kamiennymi płytami.
Całość robi duże wrażenie w bezpośrednie bliskości. Zadziwia i dziś monumentalna wielkość i rozmach koncepcji.
Lokalizacja trochę na uboczu, obecnie zaczyna otaczać zabudowa nowego osiedla – Port Praski z dwóch stron i z trzeciej nadal wody wiślane tego właściwego, starego portu. Niedaleko znajduję się gmach dawnej komory wodnej, nad Wisłą. Budynek ten był miejscem, gdzie pobierane były opłaty za przejazd, przez most łyżwowy. W pobliżu znajduje się posterunek policji rzecznej.
U okolicznych mieszkańców nigdy wielkim poważaniem się nie cieszył. Przez młodzież nazywany był „Słoniem”, dorośli częściej mówili o pomniku "Obserwatora Powstania Warszawskiego" albo „Pięć Piw Proszę”. Bywał w stanie wojennym oblewany czerwoną farbą.
Obecnie okolice pomnika upodobali sobie młodzi ludzie do spotkań i jazdy na rolkach lub deskorolkach.
Otoczenie zaczyna niszczeć, rozpadać się. Ale nadal robi wrażenie.
Pojemnik to małe small, zawiera logbook, ołówek, trochę drobiazgów na wymianę.
Proszę o zachowanie dyskrecji w czasie poszukiwań i podejmowania oraz sprawdzanie przy odkładaniu czy dobrze się trzyma.