Kasztanowiec...
Pochodzący z Półwyspu Bałkańskiego kasztanowiec biały jest jednym z pierwszych drzew obcego pochodzenia, które dotarły do Polski. Jest to okazałe drzewo liściaste o grubym pniu i szerokiej, kopulastej koronie. Najbardziej charakterystyczne są nasiona kasztanowca, zwane potocznie kasztanami1. Wielkie, brunatnoczerwone, posiadają delikatnie słojowaną i mocno błyszczącą powierzchnię przypominającą politurowane drewno i od niepamiętnych czasów wraz z żołędziami stanowią jedną z ulubionych zabawek dzieci, które łącząc je ze sobą za pomocą zapałek konstruują z nich różnego rodzaju ludziki, zwierzaki itp. Z zewnątrz kasztany są otoczone zielonymi, skórzastymi okrywami, których powierzchnia jest z rzadka pokryta ostrymi kolcami i które po dojrzeniu otwierają się pękając na trzy części. Poza kasztanami, kasztanowce nieodłącznie kojarzą się z okresem matur. Ma to związek z ich dużymi, stożkowatymi kwiatostanami, przypominającymi stojące na gałęziach białe świece i zakwitającymi na początku maja, a więc właśnie w czasie zdawania matur (ostatnio jednak wskutek coraz wcześniejszych i cieplejszych wiosen kasztanowiec kwitnie coraz wcześniej i stopniowo przestaje być symbolem matur). Obok wymienionych walorów dekoracyjnych, kasztanowiec zwyczajny posiada również kilka cech, które czasami mogą być traktowane jako jego wady. Jedną z nich jest rozłożysta korona dająca rozległy i wyjatkowo głęboki cień (zagłuszający rośliny runa), inna wiąże się z zaśmiecaniem ulic i chodników przez obficie opadające owoce, jeszcze inna - z wyjątkowo dużą wrażliwością drzewa na niekorzystne warunki środowiskowe oraz jego podatnością na choroby i szkodniki. Także drewno kasztanowca odznacza się słabymi parametrami i jest rzadko używane. Wszystkie te niedogodności stanowią jednak niewielką cenę, którą trzeba zapłacić za obcowanie z tak pięknym i niezwykłym drzewem. Dlatego pomimo swoich wad, kasztanowiec zwyczajny już dawno na dobre zadomowił się w Polsce, stając się popularnym i niezwykle lubianym drzewem, sadzonym głównie w parkach, wzdłuż dróg i aleji.
I Etap- z tyłu tablicy. Potrzebna latarka UV do odczytania kordów finałowych.
Finał-klipsiak umieszczony na wysokosci ok 2,5m. Żeby nie niszczyć sąsiedniego drzewka proponuje zabrać drabinę(albo rower np.;))
W skrzynce umieściłam certyfikaty dla pierwszej trójki,TB,PWG,i oczywiście logbook:)