O KARCZMACH NA PIEKLE I O POLU O NAZWIE SKARANA
XV wieku na granicy Śleszowic i Mucharza znajdowała się drewniana karczma. Jej stałymi bywalcami byli chłopi z okolicznych wiosek. Popijali tam tęgo, zapominając o swoich obowiązkach. Poddawali się też rozpuście z przygodnie spotkanymi kobietami. Miejsce to niejedno krotnie przeklinały żony biesiadujących tam męzów. I nie jedną łzę wylalli.
Pewnego dnia Mateusz, mieszkaniec Śleszowic, jak zwykle przebywał w karczmie w gronie najlepszych przyjaciół. Przy wzajemnym gaworzeniu o byle czym i popijaniu nawet nie zauważyli, że wybiła już północ. Właśnie wtedy wtargnęła do wnętrza budynku Matylda, żona Mateusza. Spojrzała surowym wzrokiem na męża,
-Jak się Boga nie boisz! - wrzasnęła
-Tylko pijatyki i hulanki ci w głowie. Nasze dzieci głodem przymierają. wszystko na mojej biednej głowie- dodała płacząc i szukając jakieś pomocy. Po chwili trochę łagodniej powiedziała:
-Mateuszu, chodź ze mna do domu, może jeszcze uratujemy nasze małżeństwo.
-Nigdzie nie pójdę, zostaję w karczmie- z lekką ironią oznajmił mąż. Wtedy Matylda nie wytrzymała. Stojąc na progu krzyknęła:
-A niech to miejsce piekło pochłonie!
Wówczas jak na zawołanie karczma zapadła się pod ziemię. Czarne chmury pokryły niebo, powiał wicher łamiąc konary drzew, błysnęło kilka razy. Potem rozjaśniło się, ukazała się tęcza i słońce promieniami okryło ziemię. Po karczmie pozostał tylko głęboki dół do dziś nazywany przez mieszkańców Piekłem.
Około 1850 roku w Śleszowicach na polu o nazwie Skarana rodzina żydowska wybudowała dom i karczmę na parceli zakuponiej od państwa Dobosików. W karczmie odbywały się wesela i liczne zabawy, w którym uczestniczyli prawie wszyscy mieszkańcy wsi. Wkrótce Żydzi wyjechali gdzieś na Zachód, a majątek odkupili od nich Rozalia i Janusz Mnichowie. Nowi właściciele prowadzili karczmę ponad sześćdziesiąt lat.
Podczas okupacji hitlerowcy wysiedlili część ludności Śleszowic. Wśród nich znaleźli się również Mnichowie, których Niemcy wywieźli w głąb III rzeszy. Po wojnie mocno zniszczone budynki wyburzono. Obecnie w tym miejscu stoi sklep Juliana Hubra.
Kapliczka w przysiółku Piekło w Śleszowicach, jest to betonowy posążek, niestety nie znam jego historii