Będąc w Chorzenicach warto zwrócić uwagę na ciekawy zepół dworski, składający się z XIX-wiecznego dworu, oranżerii, oraz najciekawszego XVII-wiecznego budynku, starego dworu o cechach obronnych. Zespół znajduje się w parku, z reliktami systemu wodnego, jak sadzawki i kanały.
Stary dwór zbudowany został przed rokiem 1655 na wzór podobnego, lecz starszego “zameczku” w Działoszynie. Jest to częściowo podpiwniczony, dwukondygnacyjny budynek zbudowany na planie prostokąta o wymiarach 39,2 x x 8,6 m. Budynek posiada, za wyjątkiem partii środkowej, jednotraktowy układ wnętrz na wszystkich kondygnacjach. Na parterze, w części centralnej znajduje się reprezentacyjna sień z kominkiem. Z sieni prowadzi na piętro klatka schodowa. O obronnych walorach dworu decydują grube mury, które w części parterowej mają około 1,2 metra, a na piętrze już tylko 0,9 metra. Budynek pierwotnie stał wśród mokradeł, oraz posiadał ograniczoną liczbę otworów wejściowych. Jest to przykład wiejskiej siedziby szlacheckiej. Dwór w wieku XIX przestał pełnić funkcję mieszkalne, a przemianowany został na lamus. Zamurowano niektóre okna, oraz go przebudowano. Stało się to za sprawą powstania obok nowego dworu.
W latach 60. XX wieku dwór został odbudowany, oraz przywrócono mu pierwotny wygląd. Dziś jeszcze oglądać można sklepienie sieni z późnorenesansową dekoracją stiukową typu kalisko - lubelskiego z motywami figur geometrycznych wykonanych z wałków, rzędów wolich oczek i perełek. Przetrwały również bogato profilowane portale we wnętrzu, oraz drewniane drzwi wejściowe zdobione metalowymi gwoździami.
Obok dworu znajduje się kopiec, na którym prawopodobnie stała w średniowieczu, lub we wczesnym okresie nowożytnym obronna wieża mieszkalna. Również w murach późniejszego dworu znajdują się stare cegły, tzw. “palcówki”, co może świadczyć, że pochodzą ze znacznie starszej siedziby obronnej. W okolicy mówi się o fundamentach, jakie miały znajdować się w obrębie zabudowań dworskich.
"http://www.zamkilodzkie.pl/pliki/chorzenice.htm"
Wejście na teren jest możliwe, tubylcy korzystają z niego idąc na łąki