Powodów dla których się tu znalazłeś może być kilka:
- jesteś słowiańską dusza, odsapniesz chwile w koronach drzew, słuchając śpiewu ptaków i dasz się im zanieść do ciała malutkiego Słowianina który właśnie przychodzi na świat
- uprawiasz Geocaching, wiec dokonasz skrytego podejścia w szczerym polu, niezauważalnego dla nieobecnych mugoli podjęcia kesza, wpisu szybszego niż skrzydła ważki i równie efektownej dematerializacji. Możesz tez normalnie, ale czyz to nie jest częścią Geocachingu?:)
- opcja pierwsza lub druga połączona z chęcią obcowania ze Słowiańskimi Różdżkami Mocy w wielu formach i kalibrach. Miotane błyskawice, huk gromów i ich niszczycielska moc, owiane zapachem spalanego kadzidła nitrocelulozowego są zaprawdę godne Bogów.
Strażnikiem Wyraju jest Weles, widywany jako trójgłowa postać na dawnych posagach, czasem jako Zloty Kur, czasem wielki Żmij...
W tej okolicy pojawia się w ludzkiej postaci, ma na imię Krzysztof i jest instruktorem strzeleckim w Klubie Strzeleckim Lubin. On jest posiadaczem kluczy do żelaznych wrót i do szafy pancernej gdzie spoczywają Słowiańskie Różdżki Mocy.
Kesz jest ukryty na granicy terenu wyznaczonego na strzelnice, wiec mimo ze KS Lubin, jako zarządca wie o jego istnieniu i nawet obiecał do czasu do czasu zajrzec do niego z jakimś strzeleckim drobiazgiem lub zaproszenie na treningi, absolutnie nie ma potrzeby wchodzić na teren strzelnicy. To wciąż teren prywatny i proszę to uszanować. Szczególnie jak słychać gromy i czuć kadzidło:)
Kesz na kordach, keszerskie oko zobaczy z daleka.
Jak wygląda symbol Ręce Boga? Jestem przekonany ze wujek Google zdradzi tą tajemnice:)
Powodzenia i dzięki za podjecie!