Biorąc pod uwagę lokalizację muralu powinien on się nazywać Przed Gorzelnią ;)
ale Artysta miał inną koncepcję i tego się trzymajmy.
Faktycznie, jeszcze całkiem niedawno była w okolicy lubelska Cukrownia. Decyzję o jej budowie podjąto 13 kwietnia 1894r., kiedy to powstało Towarzystwo Udziałowe Cukrowni "Lublin". Głównymi inicjatorami byli Władysław Graf - właściciel majątku Tatary, Edward Krausse - prezes Kasy Pożyczkowej Lubelskich Przemysłowców i Teofil Ciświcki - miejscowy adwokat. Kapitał zakładowy wynosił 600 tys. rubli w srebrze. Wiosną 1894 rozpoczęto prace, a wczesną jesienią 1895 roku oddano zakład do użytku.
Zakład posiadał pięć kotłów parowych opalanych węglem kamiennym, torfem i węglem drzewnym. Od początku funkcjonowało w cukrowni oświetlenie elektryczne firmy Allgemeine Elektrizitat Gesellschaft z Berlina, zasilane maszyną o sile 225 amperów. Wkrótce nadwyżki mocy były przesyłane do prywatnych domów w pobliżu fabryki. Były to jedne z pierwszych domów w Lublinie zasilanych energią elektryczną.
Cukier trafiał głównie na rynki rosyjskie, zagraniczne i do samego Królestwa, a wyposażenie zakładu stawiało go w rzędzie z najnowocześniejszymi cukrowniami w Królestwie Polskim.
Cukrownia przynosiła spore zyski, które przeznaczano na inwestycje, ale również na działalność społeczną - m. in. wsparcie Towarzystwa Biblioteki Publicznej im. Hieronima Łopacińskiego, Lubelskiego Towarzystwa Dobroczynności, Szkoły Handlowej, kolonii letnich oraz wielu innych akcji charytatywnych.
Decyzję o likwidacji lubelskiego zakładu podjęły w grudniu 2007 roku władze KSC. W lutym 2008 zaakceptowała ją Agencja Rynku Rolnego, a przypieczętowała Komisja Europejska. Mimo sprzeciwu załogi i władz województwa, zdecydowano, że cukrownia musi zostać zlikwidowana do 2010r.
źródło:
internet
http://teatrnn.pl/leksykon/artykuly/cukrownia-lublin/
Kesz ukryty w ruchliwym miejscu, blisko parking, po drugiej stronie uliczki, boisko szkolne.
Proszę o konspirację przy podejmowaniu. W keszu nie ma nic do pisania. Miłych poszukiwań.