Przy drodze krajowej nr 63 wiodącej z Siedlec do Łukowa, we wsi Wiśniew znajduje się pomnik - czołg, symbolizujący wyzwolenie wsi oraz upamiętniający zasługi mieszkańców w walce z niemieckim okupantem. Pomnik ten to radziecki czołg średni produkowany w latach 1941–1958 - model T-34
W chwili pojawienia się na froncie II wojny światowej stanowił zaskoczenie dla Niemców - duży kaliber armaty i grubość pancerza. Miał opinię pojazdu, którego wykorzystanie znacząco wpłynęło na przebieg wojny. Początkowo produkowany w Charkowskiej Fabryce Parowozów im. Kominternu, był podstawą uzbrojenia radzieckich sił pancernych w latach 1941–1945. Podczas wojny był pojazdem pancernym wyprodukowanym w największej liczbie egzemplarzy. Był też drugim, pod względem wielkości produkcji, czołgiem wszech czasów – po swoim następcy, czołgu serii T-54/55.
Miejscowość wyzwolona została 24 lipca 1944 r. przez wojska radzieckie. Istnieje legenda, która głosi, że Niemcy przygotowujący się do spalenia Wiśniewa, zaraz po tym jak na skraju lasu ujrzeli pierwszy sowiecki czołg - uciekli w popłochu i miejscowość cudem ocalała. Wiśniew, wieś oddalona od Siedlec o kilkanaście kilometrów, przygotowywała się do wielkiej uroczystości upamiętniającej jej oswobodzenie z rąk okupanta.
Za zasługi w walce z Niemcami wieś miała zostać odznaczona Krzyżem Grunwaldu trzeciej klasy. Dodatkową nagrodą był właśnie nasz bohater - czołg T-34. Swe miejsce znalazł na betonowym cokole w środku wsi, tuż obok urzędu gminy i jednostki ochotniczej straży pożarnej .
Wojna niby się skończyła, choć niekoniecznie... Z bohaterem kesza wiąże się kolejna ciekawa historia. Jakiś czas temu, pomiędzy władzami a miejscowym kościołem powstał konflikt. Związany był z lufą - padło bardzo ważne pytanie - w którą stronę ma być wymierzona lufa działa. Czy będzie celować w urząd gminy czy też w stronę plebanii. Dzisiaj samo ustawienie czołgu i jego lufy jest efektem kompromisu - lufa nie mierzy w żaden z powyższych obiektów.
"Rudy z Wiśniewa" miał swoje pięć minut w historii kina. W 2004 r. czołg zniknął z postumentu - pojawiły się oczywiście plotki w tym temacie. Jednakże były wyssane z palca - został on bowiem wypożyczony na potrzeby filmu, o inwazji na Czechosłowację w 1968 roku. Po dwóch latach T-34 wrócił na postument w centrum wsi Wiśniew. Przejeżdżający drogą krajową nr 63 mogą znowu podziwiać sławny pojazd.
Pojemnik mikro - proszę wziąć ze sobą coś do pisania